1/30/2018

Lykke. Po prostu szczęście | recenzja




Tytuł: „Lykke. Po prostu szczęście
Autor: Meik Wiking
Wydawca: Wydawnictwo Czarna Owca
Data premiery: 08.11.2017
Ilość stron: 288



Swojego "hopla" ze skandynawskimi klimatami zaczęłam nakręcać tak konkretniej w zeszłym roku, kiedy w końcu postanowiłam zabrać się za naukę języka norweskiego. Po drodze z zajęć w liceum do szkoły językowej podczytywałam sobie (dopóki jej nie skończyłam, oczywiście) poprzednią książkę Meika Wikinga, czyli Hygge. Klucz do szczęścia. Tak, wypłynął temat hygge, ludzie zaczęli się zachwycać, to i książek była nagle cała masa, ale akurat książka od Wikinga wyjątkowo mnie zauroczyła. Dlatego też nie mogłam przeoczyć kolejnej!

1/25/2018

Wielki ogarniacz życia, czyli jak być szczęśliwym nie robiąc niczego | recenzja




Tytuł: „Wielki ogarniacz życia, czyli jak być szczęśliwym nie robiąc niczego 
Autor: Pani Bukowa
Wydawca: Flow Books
Data premiery: 11.10.2017
Ilość stron: 304



Ileż to już sławnych celebrytów i innych im podobnych oprócz robienia, co do nich należy, zajmowania się tym, czym zazwyczaj się zajmują, wydało książki? No tak, cała masa. Część nawet pewnie ich nie pisała, czy tam współtworzyła je w niewielkim stopniu. A ci, co faktycznie brali udział w pisaniu... rzadko kończyło się to inaczej niż tragicznie. Zazwyczaj wychodził średni produkt, który zapewni szekle swojemu "autorowi", ale jako takiej większej wartości nie ma. Mówię w swoim imieniu, nie wiem, może wy spotkaliście się z jakimiś wartościowymi książkami, ja w każdym razie prawie w ogóle. Nie mówię, że może były kompletnym dnem, ale jako tako większych plusów u mnie nie zarobiły. Dlatego z pewnym dystansem podchodziłam do tytułu Wielki Ogarniacz Życia, do ostatniej chwili się wahałam, czy to właśnie jest książka, którą chcę zamówić i przeczytać. Ale finalnie (co logiczne, bo w końcu piszę recenzję) się na nią zdecydowałam. I wiecie co? Nie pamiętam kiedy ostatnio się tak uśmiałam przy książce nie fabularyzowanej!

1/24/2018

"3 książki za 33 zł" w TaniaKsiazka.pl


W dniach 24-29 stycznia w księgarni internetowej TaniaKsiążka.pl trwa wyprzedaż książek. W promocji bierze udział ponad 250 tytułów. Niezależnie od początkowej wartości książek, za 3 tytuły zapłacimy 33zł, czyli w przeliczeniu jedynie 11 zł za sztukę. I to się nazywa promocja! Jak dla mnie, to dla takich ofert można zrobić wyjątek od swojego postanowienia "nie kupowania tylu książek" :D

1/11/2018

Złe serce | recenzja




Tytuł: „Złe serce”
Autor: Leisa Rayven
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Data premiery: 10.01.2018
Ilość stron: 352



Jak ja uwielbiam mieć książkową intuicję! Więc jak pewnie wiecie (jeśli złapały się was recenzje Złego Romea i Złej Julii), moje odczucia co do twórczości Leisy Rayven były dość mieszane. Ale miałam na uwadze warsztat autorki, fakt, że naprawdę pisze nieźle, że potrafi wciągnąć czytelnika. To, że wykreowała największego buca na świecie, króla pacanów, Ethana, i zrobiła z niego głównego bohatera, plus dorzuciła mu naiwną dziewczynę (w sumie, to byli siebie warci), nie znaczyło, że skreślałam ją całkowicie. Dlatego kiedy się dowiedziałam, że jednak jest "trzeci tom", w dodatku nie o Ethanie, a o jego siostrze Elissie, którą zdążyłam polubić, kiedy pojawiała się gdzieś w tle gołąbeczków z poprzednich części, ani chwili się nie wahałam, musiałam to przeczytać.

1/07/2018

Remember me forever | recenzja




Tytuł: „Remember me forever”
Autor:  Sara Wolf
Wydawca: Wydawnictwo Amber
Data premiery: 12.10.2017
Ilość stron: 304



Jeśli cały rok będzie obfitować w tak dobre książki, jak pierwsza w nim przeczytana, Remember me forever, to ja nie mam pytań. Będzie cudownie. Bo, teraz już mogę to ogłosić oficjalnie, Sara Wolf bez dwóch zdań wkracza do gron moich bogini new adult. Mało kto potrafi kreować tak zabawne historie, a jednocześnie wymagające od czytelnika tylu chusteczek.

1/06/2018

NAJLEPSZE I NAJGORSZE KSIĄŻKI 2017 ROKU




Krótko i dobitnie, jeśli ktoś jest zainteresowany - zapraszam! :) Wystarczy kliknąć w wybrany obrazek.

1/05/2018

ZAPOWIEDZI WYDAWNICZE | STYCZEŃ #2018


Jeśli ktoś nie zauważył, to informuję, że zapanował pewien "podział" z moim blogiem i kanałem. Tutaj (zresztą jak i wcześniej) będą się pojawiać zapowiedzi, a co ważniejsze - recenzje. Na kanale natomiast... cóż wszystko czy tam większość pozostała. Decyzja o założeniu kanału sprawiła, że otworzyły się przede mną kolejne "drzwi", że jednak coś tam się rozwijam, a niczego tak nienawidzę, jak stania w miejscu. Więc, hej, to tyle z moich drobnych ogłoszeń, bo większe zapraszam bezpośrednio na kanał, czy na facebooka, gdzie dość często też mamroczę. A tymczasem przejdźmy wreszcie do zapowiedzi, do tytułów, które mnie interesują w tym jakże zawalonym nauką miesiącu.