7/16/2017

Dieta bikini. Fresh, fast, fit + Życie w stylu Vege | recenzje


Przysięgam, że to ostatnie książki z tematyki żywienia, jedzenia jakie recenzuję na blogu (no chyba, że pojawi się coś o samych sokach, ale poza nimi już wyczerpany limit). Ani specjalnie nie jestem zorientowana w temacie, nie pochłaniam takich pozycji jedna za drugą, ani nie interesuję się dietetyką w takim stopniu, by jednak więcej wpisów poświęcać na takie książki. To dla mnie takie urozmaicenie w sferze wybieranych lektur, więc niech też pozostaną takim dodatkiem na blogu. Bo jednak moje recenzje książek kulinarnych, to recenzje osoby totalnie nieogarniętej w kuchni.

Tak się trafiło, że akurat obie pozycje, o których dzisiaj napiszę słów kilka, są od jednej autorki, Magdaleny Makarowskiej. Dokładnie od pani mgr dietetyki, więc, hej, nie są to jakieś twory blogerek czy innych "wielce zorientowanych", którzy często tak naprawdę nie są wykwalifikowanymi osobami, które rzeczywiście mogłyby udzielać profesjonalnych porad.


Pierwsza pozycja, Dieta bikini, kolejna książka z serii Zniszcz kilogramy, skierowana jest do młodych dziewczyn, do nastolatek, które zmagają się z nadwagą. To nie tylko pozycja dla osób, które już od dziecka mierzą się z nadwagą, ale i dla tych, które w ostatnim czasie przybrały na wadze. 


Często nastolatki spotykają się z jakimiś przykrymi sytuacjami, przez co wpadają w kompleksy i biorą sobie za cel zrzucenie niekoniecznie zbędnych kilogramów. To wiek dosyć szczególny zarówno jeśli chodzi o stan fizyczny, o utrzymanie wszystkiego w porządku, jak i stan psychiczny. Grunt to wszystko robić z głową, działać racjonalnie. Więc zamiast katować się dietami dla dorosłych kobiet, wykonywać jakieś cięższe ćwiczenia, stosować restrykcyjne diety, które w tym wieku mogą nie być wskazane warto sięgnąć po coś skierowanego bezpośrednio dla młodzieży, coś dostosowanego do wieku. I bardzo przyjemną pozycją okazała się właśnie Dieta bikini. Książka może pomóc dziewczynom w uzyskaniu zdrowej sylwetki w sam raz na lato, na sezon bikini. Mówię "może pomóc",  bo najwięcej zależy od samych dziewczyn, od tego, czy podejmą decyzję o zorganizowaniu się, o przerzuceniu się na zdrowsze jedzenie, bardziej pożywne. To, że kupi się tę książkę nie sprawi, że na wadze nagle zniknie kilka kilogramów.

W Diecie bikini mamy rozpiskę jadłospisu dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Nie jest to monotonna dieta, jednego dnia (czy akurat przez dwa dni) mamy np. regenerację, a później zmiana. Ważne, by uświadomić samą siebie, że przejście na dietę nie musi oznaczać jakiegoś horroru, wiecznie burczącego brzucha, ciągłego głodu. Tak, można jednocześnie najeść się do syta, zjeść zdrowo, a przy tym stracić na wadze. Trzeba tylko umiejętnie się do tego zabrać, a ta pozycja Magdaleny Makarowskiej z pewnością może to ułatwić, tutaj zwłaszcza nastolatkom.

~ ~ ~

Kolejna pozycja nie jest może tak konkretnie o chudnięciu, o chęci zrzucenia kilogramów, co o samym sposobie odżywiania. To pozycja dla miłośników życia w stylu vege, ale i dla tych, którzy chcieliby się przerzucić na dietę vege, którzy nie są tak do końca zorientowani, o co w tym wszystkim chodzi, chcieliby się zapoznać z tematem i być może wtedy zadecydować, czy warto być vege. 

Książka dzieli się na dwie części, w pierwszej mamy trochę o filozofii samego bycia vege, o plusach warzywnej diety, o plusach niejedzenia mięsa, o sokach czy ekologicznym grillowaniu. Druga część to głównie przepisy, i to właśnie jest ta część, która zajmuje większość stron Życia w stylu vege. Co sprawia, że pozycję odbiera się bardzo ciepło, to chyba m.in. fakt, że autorka opowiada o własnej sytuacji, o tym, jak to ona zmieniła sposób odżywiania. Nie jest tylko o "zrób to", "zrób tamto", "ja wiem najlepiej, więc się mnie słuchaj".

Myślę, że każdy znalazłby w tej pozycji coś dla siebie, a już na pewno mógłby poszerzyć swoją wiedzę w zakresie odżywiania. Jest w niej o faszerowaniu mięsa chemią, o tym, dlaczego na diecie bezmięsnej można też przytyć. Ale w sporej części to książka właśnie o odchudzającej stronie diety vege. Przy czym wszystko dzieje się stopniowo, bez szokowania organizmu; najpierw jest wyjście z diety mięsnej, a później dieta wegetariańsko-wegańska.

Trzeba też wspomnieć o cudownym wydaniu, wszystko w kolorach jeszcze bardziej zachęca do choćby wypróbowania jadłospisów, zobaczenia choć raz, przetestowania na sobie, jak to jest być vege i czy rzeczywiście ma to tyle plusów. W ogóle obie pozycje są świetnie wydane, i Dieta bikini i Życie w stylu vege, taki plus ostatnich lat, że coraz bardziej estetycznie wydawane są książki o dietach, książki kulinarne, więcej jest zdjęć, więcej kompozycji i ogółem przyjemniej dla oka. 

Za książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria

Znalezione obrazy dla zapytania Feeria Young

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz