4/02/2017

The chinese puzzle - Angielski kryminał z ćwiczeniami | recenzja




Tytuł: „The chinese puzzle
Autor:  Kevin Hadley
Wydawca: Edgard
Data premiery: 04.05.2016
Ilość stron: 190



Nijak nie da się zaprzeczyć, że do matury coraz bliżej. Nie wystarczy nie myśleć o niej, żeby zniknęła, to coś, czego nie da się ominąć, a z czym trzeba się po prostu zmierzyć. A jak rozpocząć naukę, przygotowywanie się do matury, nie rezygnując z czytania książek "dla siebie" (tj nie lektur obowiązkowych)? Och, wystarczy po prostu sięgnąć po tytuł po angielsku. A jak jeszcze będzie to powieść z opracowanymi ćwiczeniami językowymi, to w ogóle super! Cóż, tak się składa, że właśnie rozwiązaniem na powyższy problem jest kryminał The chinese puzzle.

Na stronę wydawnictwa natknęłam się już dość dawno, pamiętam, że szukałam wtedy fiszek skandynawskich, ogółem "badałam teren", bo przymierzałam się do zapisów na kurs językowy. Z kursem się udało, o fiszkach zapomniałam, ale na szczęście z wydawnictwem spotkałam się ponownie, tym razem przy dość specyficznej lekturze, bo choć po angielsku książki czytam od czasu do czasu, to jeszcze nigdy nie miałam styczności z powieścią-podręcznikiem, gdzie autentycznie "uczyłabym się poprzez zabawę". Jak czegoś nie rozumiałam przy czytaniu książek w oryginale to sprawdzałam w słowniku, ale wiadomo, że nawet jeśli korzysta się ze słownika-aplikacji na telefon, to chwila schodzi. A tak tutaj wszystko jest zbite w jedno i nie trzeba się odrywać się od lektury.

Ale do rzeczy. Czym jest książka The chinese puzzle? To coś, dzięki czemu umilicie sobie chwile i dzięki czemu poszerzycie swój zasób słów, polepszycie swój angielski. Jak to wszystko prezentuje się w środku? Trochę jak takie typowe ćwiczenia do pracy z tekstem. Mamy rozdział, dwa lub więcej, historii kryminalnej, na marginesach przetłumaczone są trudniejsze słówka, zwroty, a po nich ćwiczenia do tekstu, czy to typu ABC, czy podkreślanie/skreślanie, uzupełnianie luk. Porcja ćwiczeń jest podawana najczęściej co dwa, co trzy rozdziały, a że zadania są tak, a nie inaczej rozłożone, w mniejszym odstępie, ale i w mniejszej ilości, czytelnik utrwala sobie na bieżąco historię, uzupełniając ćwiczenia i znów zagłębia się w lekturze. Świetne proporcje; nie jest tak, że trzeba się totalnie oderwać od akcji, chłodno wszystko przeanalizować, wykonać masę zadań, a później, gdy wszystko wcześniej przeczytane wyleci z głowy, wrócić do lektury. Jest zdrowa równowaga, co pozwala zarówno wciągnąć się w historyjkę, jak i zrobić zadanka.

The chinese puzzle to kryminał, jeden z wielu z serii prezentowanej nam przez wydawnictwo. Dzięki określonemu poziomowi języka jakim napisana jest powieść można idealnie pod siebie dobrać stopień trudności, tak żeby ani na zbyt proste słówka, ani na za trudne nie natrafić. Ja wybrałam poziom B2-C1, bo to C chciałabym kiedyś opanować, a nawet jeśli bliżej mi do B, to lubię sobie stawiać wyzwania o ten jeden schodek wyżej. I nie narzekam, a wręcz przeciwnie, cieszę się, że wybrałam ten, a nie inny poziom. Jeśli szukacie czegoś, dzięki czemu polepszycie swój stopień znajomości języka angielskiego, a co nie będzie jednocześnie suchym podręcznikiem, tylko czymś, co was wciągnie, to zapraszam do zapoznania się z ofertą wydawnictwa. Powieści dostępne również w innych językach.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Edgard


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz