3/27/2017

ZAPOWIEDZI WYDAWNICZE | KWIECIEŃ #2017



Kolejny miesiąc już dobiega końca. Jedna czwarta roku za nami. Leci niesamowicie szybko, prawda? Ostatnio bardziej udzielałam się na kanale, gdzie w międzyczasie szybko ponagrywałam parę rzeczy, m.in. book haul. Postanowiłam też zrobić post z ostatnimi nabytkami na blogu, ale zanim do niego przejdziemy, chciałabym poświęcić chwilę na zapowiedzi książkowe z kwietnia. Bo może nie szykuje się wiele książek, ale jestem pewna, że każda przyprawi nas o maaasę emocji!





Nie da się nie oczekiwać tych pozycji z niecierpliwością. Tradycją już jest, że sięgam po wszystko od Jennifer L. Armentrout, więc i Co przyniesie wieczność (11.04) chciałabym upolować. W księgarniach pojawi się również Wyścig śmierci (11.04), dodruk powieści w nowej oprawie. Może to pora, by nadrobić swój egzemplarz, jeszcze w starej wersji, który dorwałam kiedyś na promocji... Co do okładek, obie wersje mi się podobają, ale ta nowa przywodzi na myśl napięcie i ogrom potężnych emocji! Nie tak dawno miałam okazję zapoznać się z twórczością Melisy Darwood, Pryncypium skończyłam z pewnym niedosytem, ale z chęcią poznania kolejnego dzieła autorki. Pokładam w niej wielkie nadzieje, jeśli chodzi o polskie young/new adult&fantasy, mam nadzieję, że i Luonto (26.04) znajdzie do mnie drogę. Bo w końcu widzę potencjał na danym polu w Polsce. Bo świetny opis. Okładka. Bo Filia! Zanim przejdziemy do najbardziej oczekiwanych powieści kwietnia, to jeszcze Tysiąc pięter (26.04). Powieść określana jako Plotkara w przyszłości. Zobaczymy, czy bardziej będzie young adult, czy trochę sci-fi się wkradnie.




Buntowniczka z pustyni (26.04) - po tylu pozytywnych opiniach, po podgrzewaniu atmosfery przed premierą i za granicą i u nas, to nie może się nie udać! I ta okładka (tak, znowu cudowna oprawa graficzna, nawet ja się pozachwycam)! Fajnie, że nawet jeśli nie zachowali oryginalnej, to ją przekształcili w równie udaną. TAM TAM TAAAAAAAM, Imperium Burz (26.04) już niedługo w moich rękach, blisko 1000 stron, o ile dobrze pamiętam. Oj, nienajlepszy zestaw premier przed samą maturą. Na koniec, Pieśń Jutra (26.04), trzeci tom serii The Bone Season. Chcę już, bardzo. W dodatku autorka będzie w Polsce, mnie niestety po raz kolejny świetne książkowe wydarzenie ominie. Chyba pojawię się dopiero na Targach w Krakowie, jak tak dalej pójdzie.

Samo pisanie o tych książkach sprawia, że niecierpliwię się jeszcze bardziej, a i tak jestem u kresu wytrzymałości. Najgorsze jest to, że nie ma jeszcze określonej konkretnej daty na ostatni tom Szklanego Tronu za granicą, więc zanim dotrze do nas, to chyba kompletnie zwariuję. A jak z wami? Pojawi się coś w kwietniu, co już teraz doprowadza was do szaleństwa? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz