11/26/2016

46 książek w niecałe 2 miesiące? (Nie)krótko o stosie październik - listopad


W końcu udało mi się przysiąść i na spokojnie rozpisać posty. A przynajmniej część z nich. Dziś, na pierwszy rzut, idzie stosik książkowy z dwóch miesięcy. Cóż, z prawie dwóch, bo listopad jeszcze się nie skończył, ale nie spodziewam się, by przez te parę dni jeszcze coś do mnie przywędrowało. Postaram się nie przedłużać, bo nowych pozycji jest u mnie sporo, jak będę przeginać, to krzyczcie.

To na początku już wrzucam wszystkie zdobycze na jednym zdjęciu, żebyście nie myśleli, że wyolbrzymiałam z tym "sporo". Tak, 44 pozycje. Chociaż w sumie tutaj 44, bo kolejne 2 dotarły do mnie po zrobieniu tego zdjęcia. 


Chociaż widać tutaj tysiące stron, to tak naprawdę z tego wszystkiego niewiele kupiłam. Jak na przykład wszystko z tego zdjęcia to gratisy od portalu Gildia - ani jednej wydanej złotówki. Część mi się zdublowała, więc szykuję już powoli okołoświąteczny konkurs, bądźcie czujni! Co z tego stosiku wygrywa? Myślę, że biografia Tolkiena, chociaż jeszcze nie czytana.


Druga porcja - wymiana z LubimyCzytać. I, o tak, na żywo wygląda to jeszcze lepiej. Ostatnio coraz częściej przypatruję się książkom po angielsku, cieszę się, że mogłam się wymienić akurat na takie.


Jak zdołaliście zauważyć - jeśli widzieliście unboxing MyBookBoxa - książką z halloweenowej edycji MBB była Dziewczyna z sąsiedztwa. Dalej mamy tu egzemplarze finalne książek, które miałam okazję czytać w formie ebooka, czy szczotki. Część z nich jeszcze do zrecenzowania, mam nadzieję, że uda mi się to do końca listopada. Najlepsza z tego stosiku? Samantha Young i Tylko ty mnie zrozumiesz, czyli powieść objęta patronatem medialnym przez mój blog! 


Teraz sześć pozycji, które kupiłam. Większość zamówień robię późnym wieczorem/w nocy, kiedy już nie mam siły racjonalnie do siebie przemówić, że to nie pierwsza, nie ostatnia promocja, że jak skończę to, co mam, to sobie wtedy kupię. A że zamówienie z księgarni internetowej, to przecież jak już raz płacę za wysyłkę, to dorzucę więcej pozycji do koszyka, żeby się koszty rozłożyły...


Cudowności. Oprócz Jedz i pracuj 2, które dostałam od księgarni internetowej Tania książka, i Przeznaczenia Violet i Luke'a & Oblivion (od portalu Papierowy Pies) wszystkie pozostałe powieści przywędrowały do mnie od wydawnictw. Działo się!


Okej, obiecuję, to już ostatnia porcja. Pierwsze dwie z góry przywędrowały dość nieoczekiwanie, ale cóż, nie narzekam. Dziewczyny z Solidarności od księgarni Matras, reszta wydawnictwa. Pozostaje mi się chyba zapaść pod koc na całą zimę i czytać. 

Book haul możecie też obejrzeć w formie video, w poprzednim poście.

Co z tego stosu spodobało się Wam najbardziej? Podejrzewam, że sporo osób ma już za sobą Przeklęte dziecko, co? :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz