6/23/2016

Beta. Nowe pokolenie




Tytuł: ,,Beta. Nowe pokolenie 
Autor: Rachel Cohn
Wydawca: Czarna Owca
Data premiery: 18.11.2015
Ilość stron: 264


Nie musiałam zbyt długo przekonywać się do prozy Rachel Cohn – tom pierwszy cyklu Annex wciągnął mnie niemal od razu. Tematyka klonów w młodzieżówkach nie należy do najpopularniejszych, co wzmogło moje zainteresowanie; także sama liczba stron na swój sposób uczyniła lekturę przystępniejszą.

W drugiej części serii powracamy do świata klonów – Dominium – oraz do perypetii Elizji, balansującej między życiem a śmiercią, świadomej, że nadchodzi czas jej "wygaśnięcia". Ale nie tylko jej historia przedstawiona jest w Nowym pokoleniu. Naprzemiennie z rozdziałami poprowadzonymi w narracji pierwszoosobowej z perspektywy Elizji mamy do czynienia z Zahrą, czyli Pierwszą Elizji, dziewczyną, na wzór której została sklonowana. Obie chcą żyć, obie będą walczyć, ale czy obie przeżyją?

Na rajskiej wyspie, na której przebywać muszą bohaterowie, wszelkie uczucia i emocje są zabronione, najdrobniejsze przewinienia traktowane są z najwyższą surowością. Jedynie bogacze zdają się posiadać prawa. Klony znaczą tyle, co nic. Są jedynie podrzędnymi istotami, zaprogramowanymi do wykonywania prac i poleceń. Niespodziewanie dochodzi do spotkania Elizji i Zahry. Obie wyglądają identycznie, ale wewnątrz kryją zupełnie różne osobowości. Ich relacje nie należą do najcieplejszych – Zahra ma za złe Elizji, że ta zabrała jej życie i wszystko na czym jej zależało, włącznie z ukochanym. Dowiedziawszy się, że jest jedynie kopią, Elizja postanawia stanąć ramię w ramię z innymi klonami i zawalczyć o wolność, nawet jeśli miałaby ona kosztować ich życia.

Po lekturze pierwszego tomu w głowie kłębiło mi się wiele pytań co do kwestii pozostawionych przez Rachel Cohn bez wyjaśnienia. Na część z nich, może nawet większość, znalazłam odpowiedzi w kontynuacji. Ale po lekturze Nowego pokolenia pojawiły się kolejne nie dające spokoju pytania, co jest dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że drugi tom wypadł widocznie słabiej od poprzedniego.

Mimo że oryginalny świat wykreowany przez Rachel Cohn na tle innych młodzieżówek wciąż intryguje, to jednak zabrakło przyciągania, jakie czuło się przy pierwszym tomie. Nadal śledzi się uważnie losy bohaterów, a lektura wzbudza emocje, ale brak tu szczególnych wrażeń. Na szczęście autorce udało się osiągnąć tyle, że zwroty akcji potrafią zawrócić czytelnikowi w głowie, a brak odpowiedzi na pojawiające się jako jedno z częstszych pytań: "czy ten i ten jest klonem, czy człowiekiem?" wprowadza zamęt w umysłach.

Wartka akcja nie może jednak załatać wszystkich niedociągnięć. Świat Dominium nie należy do najdelikatniejszych, brutalność dodaje dreszczyku emocji, ale bohaterowie nie wzbudzają już tyle sympatii, nie zawsze można ich zrozumieć.

Do plusów powieści należy z pewnością plastyczny język, jakim posługuje się autorka, lekki styl oraz interesująca wizja świata. Pozostaje mieć nadzieję, że Nowe pokolenie to po prostu słabszy tom przejściowy.

Za książkę dziękuję portalowi Gildia :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz