6/21/2016

Art & Soul




Tytuł: ,,Art & Soul
Autor: Brittainy C. Cherry
Wydawca: Filia
Data premiery: 16.03.2016
Ilość stron: 390


Tak jak błyskawicznie pochłonęłam książkę, tak mozolnie przychodzi mi pisanie jej recenzji. W jakimś sensie boję się tego, że nie przedstawię należycie jej walorów, że o czymś zapomnę. A niczego w tym momencie nie pragnę bardziej od zachęcenia Was do błyskawicznego sięgnięcia po Art & Soul. Sama wielokrotnie decydowałam się na sięgnięcie po tę książkę, tak jak i wielokrotnie odkładałam w głowie jej przeczytanie na później, bądź całkiem rezygnowałam z tego pomysłu. Kłóciłam się sama ze sobą, że przecież ta książka pewnie i tak nie przebije fenomenalnej Kochając pana Danielsa, więc po co zawracać sobie nią głowę? Otóż zaraz Wam, i sobie sprzed paru tygodni, wytłumaczę!

Aria jest niespełna siedemnastoletnią dziewczyną, niewidzialną dla społeczności swojej szkoły, w przeciwieństwie do swojego brata, popularnego sportowca. Ale anonimowość nie stanowi dla Arii problemu, wręcz przeciwnie, woli nie zwracać na siebie uwagi i nieustannie dawać porwać się sztuce. Wyalienowana młoda artystka nagle znajduje się w centrum uwagi. Wszystko przez jedną nietrafnie podjętą decyzję. Aria daje się omamić chłopakowi, w którym podkochiwała się od dawna, i zalicza z nim wpadkę. Tyle że to na nią spada cały szum, wyzwiska i odpowiedzialność, on woli usunąć się w cień i nie ujawniać dla dobra własnej przyszłości.



Levi postanawia spędzić rok u ojca. Rodzice chłopaka rozwiedli się kilka lat wcześniej, mimo to Levi miał kontakt z ojcem - o ile można pod "kontakt" podpiąć wysyłanie dziecku pocztówek z życzeniami i okazjonalne wizyty podczas wakacji. Niestety w którymś momencie i to się skończyło, a Levi postanowił dowiedzieć się, dlaczego ojciec się od niego odsunął; czy zrobił coś źle, czy ojciec już go nie kocha. W nowym miejscu Levi bez trudu może stać się członkiem szkolnej elity. Przystojny, utalentowany muzycznie, a do tego potrafi każdego oczarować słowami. Jednak już na początku uwagę chłopaka zwraca niewidzialna Aria, która z dnia na dzień staje się obiektem drwin. Oboje ze zranionymi duszami, jedno może uleczyć drugiego, kiedy ma się przy sobie muzykę i sztukę.



Jedną z pierwszych rzeczy, która mnie w książce zaskoczyła jest właśnie obrana przez autorkę ścieżka. Dziewczyna w ciąży. Tego nie wspomniano ani na okładce, ani w opisie, ani nigdzie indziej się na tę informację nie natknęłam. Zdezorientowało mnie to, bo myślałam, że będzie to typowa lekka młodzieżówka, trochę banalna, trochę schematyczna, ale ostatecznie przyjemna i urocza. Tyle że zapomniałam o jednym, to jest powieść Brittainy C. Cherry. I już po poprzedniej powieści powinnam wiedzieć, że ona nie jest taką sobie zwyczajną autorką, tak jak zwyczajne nie są jej twory.

Ta książka rozwaliła mnie na miliony kawałków, zniszczyła moje serce jednym słowem, zdeptała, by później, również za pomocą słów, je uleczyć. Nie mam do niej słów! To co ona wyczynia z człowiekiem... To jest nie do pojęcia. Tak, wiedziałam, że to musi być "coś", skoro wyszło spod pióra Brittainy, ale... coś takiego?! I, co więcej, to były inne tematy, inne zagadnienia. A autorce i tak udało się przebić przez wszystkie moje mury. Czułam każde bicie swojego serca, każdy zryw, każde drgnięcie, podczas lektury Art & Soul. Ja  ż y ł a m  tą pozycją. Nie, nie i jeszcze raz nie! Do takich książek powinno być dołączane ostrzeżenie! Przecież tu się zawału można nabawić! 



Choć to była zupełnie inna historia, niż się spodziewałam, to i tak poruszyła mnie do głębi. A wiecie dobrze, że zdecydowanie wolę smoki, trolle i czarownice od takich "zwyczajnych" książek. Birttainy wykreowała nieprawdopodobnie realne postacie. Pełne uczuć, bólu, dylematów. I, tak, takie historie dzieją się wśród nas - przynajmniej po części. Mam także nadzieję, że i każda Aria znajdzie tak cudownego przyjaciela, jakim okazał się być Levi. To nie jest pozycja o wielkiej miłości, romansach ponadczasowych czy patetycznych wyznaniach. To prawdziwie ludzka historia, niczym skrawek nieba, który zahaczył o piekło. 

Jestem pewna, że gdyby 90% autorów ya/na z którymi miałam styczność wzięło się za napisanie takiej powieści, to nawet gdyby tak samo poprowadzili akcję, i tak byłoby maksymalnie średnio. Bo na tym właśnie polega magia pisarska Brittainy C. Cherry, ona potrafi poruszyć czytelnika do granic i te granice przekroczyć. Mimo dni, jakie upłynęły od lektury Art & Soul czuję, jak powieść przepływa przeze mnie, przez moje żyły. Jak buzuje pod skórą i żyje we mnie. 



Powieść nie do zapomnienia, jak już się po nią sięgnie, pozostanie po niej blizna na sercu do końca życia. To, do czego ona doprowadza przechodzi ludzkie pojęcie. A cudowna oprawa graficzna tylko potęguje wspaniałość Art & Soul. Tatuaże na rękach Leviego, wygolony bok głowy Arii. Czy muszę wspominać, jak cudownie komponuje się kawowy grzbiet książki z błękitnym Kochając pana Danielsa? Albo jak cudownie wyglądają laminowane litery? 

Chcesz książkę idealną? Wizualnie - Wydawnictwo Filia jak zawsze poradzi sobie lepiej niż fenomenalnie. Treściowo? Powierz swe serce Brittainy C. Cherry!


Za książkę dziękuję księgarni Matras :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz