5/17/2016

Zanim się pojawiłeś




Tytuł: ,,Zanim się pojawiłeś
Autor: Jojo Moyes
Wydawca: Świat Książki
Data premiery: 27.04.2016
Ilość stron: 382


Nie mogę trzymać tego w sobie ani chwili dłużej, nie mogę ryzykować, że emocje wybuchną po raz kolejny, a ja znów nie będę w stanie się pozbierać. Zależy mi na przekazaniu tego, co pozostawiła we mnie Jojo Moyes ze swoją powieścią, bo nie jestem w stanie utrzymać wszystkich wrażeń w swoim wątłym książkowym serduchu,  p o t r z e b u j ę  podzielić się opinią o Zanim się pojawiłeś. Bo w innym przypadku czuję, że może dojść do przegrzania przewodów i wywalenia korków, a jeszcze trochę pozycji chciałam przeczytać.


Will był rekinem biznesu. Niesamowicie utalentowanym w swoim fachu szefem firmy, młodym mężczyzną uwielbiającym sport, kobiety. A nader wszystko korzystanie z życia. Podróże, skoki na bungee, wszystkie czynności, z którymi związane są potężne emocje. Korzystał z każdej okazji, by zaszaleć, by mieć świadomość na starość, że zrobił ze swoim życiem tak wiele, że nawet jeśli gdzieś w głębi niego czaił się strach, to nie wycofywał się, ale z podniesionym czołem zmierzał w stronę przygód. A potem zdarzył się wypadek motocyklowy. Co najbardziej ironiczne, to nie on prowadził. Był tylko zwyczajnym pieszym i w niczym nie zawinił. Tak oto pełny energii facet wylądował na wózku, dołączył do grona tetraplegów.

Lou Clark jest chyba najbardziej ekscentryczką bohaterką z jaką ostatnio się spotkałam. Dwudziestosześciolatka jest ekscentryczną, bardzo oryginalną, ale i wesołą, pogodną osobą. Kiedy szef dzieli się z nią informacją, że zmuszony jest do zamknięcia kawiarni, Louisa udaje się do pośredniaka. Po kilku nie do końca udanych próbach w nowych miejscach, Lou trafia do domu Traynorów - ma być opiekunką Willa. Do jej obowiązków nie należy nic specjalnie skomplikowanego, wszystkimi medycznymi sprawami zajmuje się pielęgniarz Nathan, wpadający kilka razy dziennie. Ma po prostu dotrzymywać Willowi towarzystwa. Z czasem wychodzi na jaw, że jest u Traynorów po to, by dopilnować, by Will nie podjął kolejnej próby samobójczej.

Nie czytam obyczajówek jakoś z wielką pasją. Owszem, zdarza się, że nie aż tak rzadko sięgam po new adult, czy pochodne, bo mimo wielu porażek szukam gdzieś tej dobrej, lekkiej lektury. Ale z pewnością na nich nie płaczę. Ani tym bardziej nie ryczę. Więc nie mam zielonego pojęcia, co do cholery zrobiła Jojo Moyes, czym ona naszpikowała tę książkę, że jeszcze teraz trzęsą mi się dłonie, że wciąż czuję gulę w gardle i litery zamazują mi się przed oczami.

Chociaż tytuł książki obił mi się o uszy już w tamtym roku, to dopiero niedawno, kiedy dowiedziałam się o ekranizacji, zaczęłam brać ją za potencjalną lekturę. Pooglądałam zwiastun... i nie mogłam się doczekać aż zasiądę na sali kinowej. Choć nie wiem, jak jest z grą aktorską Emilli Clarke, to Sam Claflin jest absolutnie jednym z najbardziej utalentowanych i czarujących aktorów, jakich znam. Ale, jak prawdziwy książkoholik, postanowiłam, że nie obejrzę filmu, dopóki nie przeczytam książki, nie ważne jak słaba by nie była. I stało się. Przeczytałam i wciąż nie mogę uwierzyć, że jest tak świetna. Niejedna "wielce wzruszająca pozycja" nie zrobiła na mnie wrażenie, mimo setek zapewnień, więc do Zanim się pojawiłeś nie podchodziłam z wielkimi oczekiwaniami. I przysięgam, jeszcze żadna książka z tego gatunku tak bardzo mnie nie zachwyciła, jak zrobiła to powieść Jojo Moyes.

Opowieść o tym, jak zmienia się życia człowieka przyzwyczajonego do wrażeń, ruchu, w obliczu tragedii. Co się dzieje z jego psychiką, jak zachowuje się społeczeństwo wokół. Diabelnie prawdziwa historia, opisana tak realistycznie. Gdzieś niedaleko od siebie każdy ma Willa Traynora. Ale nie każdy chce go dostrzec. 

Nie ważne, czy zgadzasz się z jego wyborem czy nie. Ale uszanuj go, nie zabieraj mu możliwości podjęcia decyzji, bo to jeszcze bardziej uświadamia mu jak ograniczone jest teraz jego życie.

Czytałam książkę i za każdym razem, gdy pojawiał się fragment przedstawiony w zwiastunie, mimowolnie się uśmiechałam. Tylko kilkuminutowy zwiastun, zbitek paru scen, a tak dobrze przedstawionych, zagranych. Już wiem, że to będzie świetna ekranizacja. Zresztą, z taką obsadą ciężko zepsuć.

Niewiarygodna, jak ta książka potrafi wpłynąć na czytelnika. Zaczyna się dostrzegać mnóstwo aspektów życia, które niemal automatycznie się pomija. Jojo Moyes wypełnia nasze serce nadzieją, pokojem, radością. 

To nie jest tak, że coś tu jest całkowicie nie do przewidzenia. Już gdzieś na początku lektury dowiadujemy się, że Will planuje za pół roku zakończyć swoje życie. To nie książka, gdzie bohater odkrywa swoje wyjątkowe moce i misję, od której powodzenia zależą losy świata. To coś zupełnie zwyczajnego, a jednocześnie oszałamiającego. Pozostawiającego ślad nie do zdarcia. 

9,5/10

Za książkę serdecznie dziękuję księgarni Taniaksiazka.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz