5/27/2016

Stosik - Maj 2016


Tak jak w zeszłym miesiącu w stosiku pojawiły się tylko zakupy własne, tak maj należał do egzemplarzy recenzenckich. Jakby tego było mało, jest to stosik baaardzo udany, z pozycjami świetnymi i treściowo i wizualnie. Popatrzcie tylko na zdjęcia, jak nabytki się piękne prezentują na półce!



Już same grzbiety kuszą, prawda?! W moje ręce trafiły książki, które były moimi absolutnymi must have&read, oraz takie niespodzianki, o których być może bym nie usłyszała, gdyby nie inni. A, i nie myślcie, że mam tyle wolnych półek, że na jednej z nich wykonuję zdjęcia do book hauli, o nie. Po prostu stałe lokatorki akurat tej półki na chwilę poprzerzucałam na łóżko. Także wciąż zmagam się z problemem deficytu półek w stosunku do książek.


Na początek cudowne Wydawnictwo Otwarte, które podesłało mi pięć pozycji. Pierwszą z nich jest Bez słów, Mii Sheridan, nad którego przeczytaniem zastanawiałam się nieskończoną ilość razy, to chciałam poznać treść książki, to twierdziłam, że jednak nie, ale ostatecznie blurb jednej z moich ulubionych blogerek książkowych, widniejący na okładce, przesądził sprawę i postanowiłam przeczytać. Następnie mamy Ugly Love, Colleen Hoover [recenzja] - potwierdzenia, że ta autorka potrafi mnie zachwycić wszystkim, co napisze, oraz Niebezpieczne kłamstwa od niesamowitej Becci Fitzpatrick [recenzja]. Jestem wielką fanką Szeptem, z tą sagą wiążą się początki mojego książkoholizmu, ale to, co robi Becca od czasu Black Ice bezustannie wbija mnie w fotel. Nie mogę się już doczekać nowych książek od pisarki! Te największe i wywołujące największy uśmiech to kolorowanki z Harry'ego Pottera. Przez długi czas wzbraniałam się przed tego typu pozycjami, bo z natury jestem niecierpliwa i specjalnego talentu artystycznego nie mam, kolorowanki rzuciłam w 3. klasie podstawówki. Później zrozumiałam, że właśnie ze względu na moje choleryczne usposobienie powinnam po nie sięgnąć. No i stało się. Poza tym, no proszę, to Harry Potter


Pora na kolejną dawkę! Niesamowicie niesamowity Dwór cierni i róż od Sarah J. Maas [recenzja/videorecenzja], który nadesłała mi Grupa Wydawnicza Foksal. Nic więcej chyba nie muszę o nim wspominać, samo nazwisko autorki powinno sprawić, że w popłochu pogonicie do najbliższej księgarni. Zanim się pojawiłeś, Jojo Moyes [recenzja] i Drużyna Róży, Marie Lu przywędrowały do mnie od księgarni internetowej Tania Książka. Zakończenie serii Kiery Cass, Koronę, podesłał mi portal Gildia.


Od Wydawnictwa Harper Collins przybyła do mnie powieść Sarah Dessen, Teraz albo nigdy. Chodzą słuchy, że jest całkiem przyjemna. Wydawnictwo Akurat podesłało mi prebooka Miłość i kłamstwa, Cecelii Ahern, a od OMG Books dostałam To skomplikowane. Julie, Jessici Park [recenzja], czyli książkę, która końcówką i ogólnym wyrazem zaskoczyła nawet mnie.

W maju powstrzymałam się od książkowych zakupów, ale tym razem nie sprawiło mi to ogromnego wysiłku, a wszystko przez fakt, że niemal ciągle coś czytałam. To kolejny znak, że majowy book haul był niezwykle udany! Reasumując, dwanaście pozycji. Spodziewałam się może sześciu, ale jak zawsze wyszło inaczej - z czego w tym przypadku się akurat cieszę! :D 

Koniecznie zasypcie mnie komentarzami o swoich nabytkach majowych, może złapaliście podobne książki, albo takie same? :D 

PS. Zapraszam na booktuba! :) -> https://www.youtube.com/watch?v=93VikxqBxQA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz