3/27/2016

Zapowiedzi - Kwiecień 2016


Korzystając z tych niewielu wolnych chwil, jakie trafiają mi się podczas świąt staram się pisać jak najwięcej postów. Dziś przychodzę do Was z zapowiedziami kwietniowymi. Chyba będę musiała sobie załatwić na czarnym rynku 48-godzinne doby, przysięgam, tyle nowych świetnych książek się pojawia!... To okrutne. Ale jak tylko znajdę wytchnienie po świętach to włączam hiperobroty i chcę opublikować jak najwięcej zaległości i jeszcze recenzje tych świeżynek do mnie dostarczonych. Przewiduję w kwietniu kolejne książkowe zakupy z cyklu "jakich premier ostatnich miesięcy nie udało mi się zdobyć do tej pory".




Pierwsza pozycja, która stanowi dla mnie must read kwietnia to kontynuacja prześwietnej Królowej Tearlingu od Eriki Johansen, czyli Inwazja na Tearling (13.04). No dobra, książka już u mnie, możecie się spodziewać recenzji pierwszego tomu i, przedpremierowo, drugiego. Jedno słowo - miażdży! Kolejna książka, Unieważnienie (13.04) Emmy Chase. Słyszałam wiele dobrego o poprzednich książkach autorki, ale jakoś nie miałam okazji by je przeczytać, chętnie za to wbiję w grafik tę, o ile uda mi się ją zdobyć. Zaciekawiła mnie również nowość od Wydawnictwa Otwartego, Chłopak, który stracił głowę (13.04). Jeśli się nie mylę to kiedyś miałam ochotę nabyć książkę w oryginale. Mam nadzieję, że będzie równie świetnie jak się zapowiada.


Kwiecień zapowiada się naprawdę niesamowicie. Kolejna powieść Colleen Hoover ujrzy w Polsce światło dzienne, Ugly Love (13.04). Co prawda, okładka wyjątkowo słaba, jeśli chodzi o Otwarte, ale treść nadrabia. Czytana w oryginale, chętnie przeczytam też polskie wydanie. Zwieńczenie trylogii Pierce'a Browna, Red Rising. Gwiazda zaranna (20.04). Na blogu wkrótce recenzja tomu drugiego, absolutnie fenomenalnego, to i ostatniego nie mogę się doczekać! Dwór cieni i róż (27.04) już wkrótce, a ja jeszcze przed sobą mam Szklany Tron... Książki czekają, teraz tylko czas znaleźć. Coś się wykombinuje. W każdym razie, z pewnością sięgnę po nowość (przynajmniej w Polsce) od Sarah J. Maas, uwielbiam powieści inspirowane klasycznymi baśniami, a Piękna i Bestia to moja osobista czołówka! I ostatnia, ale wcale nie najmniej wyczekiwana, Drużyna Róży (27.04). Pierwsza część? Cudo! Mam pewne podejrzenia co do kontynuacji i mam nadzieję, że będzie minimum tak genialnie jak przy Mrocznym Piętnie.

Tylko, a może  a ż  tyle. Każda pozycja mnie ucieszy. Jak z czasem? Teraz już z górki, najgorsze za mną, zatem przypuszczam wieeelkie czytanie. :)

Czytaliście coś z powyższych w oryginale? Macie swoje must read kwietnia? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz