3/22/2016

Uwikłani. Pokusa



Tytuł: ,,Uwikłani. Pokusa
Autor: Laurelin Paige
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece
Data premiery: 20.11.2015
Ilość stron: 350


Były biografie legendarnych muzyków, były niewyobrażalnie dobre dystopie, fantastyka. Były też magazyny językowe, planszówki, płyty. Sporo gatunków literackich przewinęło się przez tego bloga, ale tym razem recenzja dotyczy pełnokrwistego romansu. Czy będę mogła zaliczyć Pokusę do greyopodobnych klumpów? Czy trafiłam na kolejne miziadło, które mnie odrzuci od tego typu książek? Nie ukrywam, z romansami mi nie po drodze, co nie znaczy, że się nie staram i nie daję im szansy. Może to właśnie moment, w którym trafiła do mnie książka-romans, którą polubiłam? Kto wie...

Pokusa opowiada historię barmanki, przyszłej menedżerki klubu, Alayny Withers i milionera, geniusza biznesu, Hudsona Pierce'a. Ona trochę zagubiona, styrana. On - tajemniczy, z niecodziennymi doświadczeniami życiowymi. Brzmi znajomo? Może powie Wam coś czarna rękawiczka (pozdrawiamy królową polskiego booktube'a, Anitę!)? Największy klump? Szaro, szaro, szaro, bogato, seksiasto, szaro? Pięćdziesiąt punktów dla Gryffindoru! Tak, chodzi o fatalne Pięćdziesiąt twarzy Greya, a jednocześnie nie. Czy są podobieństwa między obiema książkami? A i owszem. Czy to kolejny przykład grafomanii, o której głośno jedynie dzięki dobrej promocji? Nope! Właściwie momentami odczuwałam odwołania do Greya jako prztyczek w nos z ironicznym uśmiechem, od Paige do James. 

Zaznaczam, Greya znam z ogólnego szumu, czytanych mi na złość przeróżnych fragmentów i z tych, przez które sama próbowałam przebrnąć. Nie udało się. To było dno. A sposób, w jaki niewymuszenie Laurelin Paige dobija tego klumpa sprawił, że z miejsca ją polubiłam. To były drobne rzeczy, jak ogólna pozycja bohaterów, sytuacja materialna, wygląd otaczającego ich środowiska, szary garnitur Hudsona. Trochę jakby autorka na nowo pisała Greya James, poprawiając wszystko to, co tamta zawaliła, udowadniając jej, że można. 

Cieszę się, że Laurelin nie skupiła się tylko na fizycznej stronie erotyku, że przedstawiła bohaterów, którzy zmagają się ze swoimi problemami. I nie mam tu na myśli zmartwień typu: mama nie kupiła mi tej lalki; wolałem tamten samochodzik, a nie klocki. Alayna i Hudson są po przejściach natury psychicznej. Plus, że nie jest to tylko odległa informacja z przeszłości, postacie wciąż zmagają się ze swoimi demonami i wydaje mi się, że autorka należycie to ukazała.

Oczywiście całość rozgrywka się wokół relacji Alayny i Hudsa. Kobieta ma przekonująco udawać dziewczynę biznesmena, na tyle dobrze, by jego matka przestała go swatać z jego przyjaciółką, wierząc, że ma syna socjopatę niezdolnego do jakichkolwiek uczuć. Trochę się zdziwi... Sceny łóżkowe wyszły pikantnie, ale nie odpychająco. Myślę, że fani gatunku będą bardzo zadowoleni. 

Polecam książkę eksperymentującym z erotykami, chcącym takich powieści, w których główna bohaterka nie jest idiotyczną kluchą i w których oprócz związku istnieje życie. Może czytelnicy, którzy na co dzień czytają coś innego, a których coś tam nakłania do romansu nie będą zachwyceni, ale jeśli w kręgu zainteresowań literackich może znaleźć się Huds i Laynie, to problemów z polubieniem, pokochaniem Pokusy być nie powinno, wręcz przeciwnie. Powieść może niebezpiecznie wciągnąć do ostatniej strony...

7/10

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece

Wydawnictwo Kobiece

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz