3/14/2016

David Bowie. Starman. Człowiek, który spadł na ziemię



Tytuł: ,,David Bowie. Starman. Człowiek, który spadł na ziemię
Autor: Paul Trynka
Wydawca: SQN
Data premiery: 24.04.2013
Ilość stron: 512

Wychodzi na to, że zaprezentuję Wam mini cykl biografii jednych z największych gwiazd muzyki. Ostatnio Queen, dziś David Bowie, wkrótce kolejni. Zasmucające, że dane mi było poznać historię tejże legendy dopiero po jego śmierci. Książkę otrzymałam jeszcze w zeszłym roku, już miałam się za nią zabierać, kiedy świat obiegła wiadomość, że David odszedł z tego świata, co mnie jakoś zdystansowało do lektury i dopiero niedawno się przemogłam. 

Czy znamy drugą tak kolorową i charyzmatyczną postać w popkulturze jak David Bowie? Wątpliwe. Zdeterminowany by osiągnąć sukces David Bowie, a właściwie David Robert Jones, podbił rynek muzyczny. Czy sam spodziewał się aż tak wielkiego sukcesu? Co czuł, co było prawdą, a co fikcją, wykreowaną na potrzeby mediów? Na te i na wiele innych pytań odpowie w biografii David Bowie. Starman. Człowiek, który spadł na ziemię Paul Trynka.

Choć jest to pierwsza biografia Trynki, z którą miałam do czynienia, to mogę powiedzieć, że została porządnie dopracowana. Jednym z moich zamierzeń było poznanie Davida od najmłodszych lat, na szczęście się nie zawiodłam. W książce poznajemy młodą wersję przyszłego artysty z niewielkiego miasteczka. Udało mu się zaistnieć w wieku 19 lat w programie Top of the Pops. David Bowie został niezwykle ciepło przyjęty, zarówno głos, jak i osobowość miały, według opinii, zapewnić mu świetlaną przyszłość.

Można by powiedzieć, że David Bowie to człowiek o wielu twarzach. Nie raz szokował, nie raz zadziwiał odbiorców. Ile w tym było wymysłów, ile muzycznego szaleńca? Spodobał mi się fakt, że twór Paula Trynki jest obiektywny, nie ma sztucznego wychwalania piosenkarza, Starman jest rzetelną biografią, chyba bardziej przeznaczoną dla wiernych fanów, aniżeli średnio zainteresowanych. Nie da się ukryć, z wyglądu bardziej przypomina encyklopedię dotyczącą muzyka. Sporo w niej faktów, które niektórych mogą przytłaczać.

Dla kogoś mniej zaznajomionego z twórczością Bowiego biografia może okazać się przynudzającą pozycją, taki a nie inny wizerunek muzyka mógł sprawić, że odbiorcy będą oczekiwać szokującej nowiny, tymczasem cały skandaliczny image wykreowany został na potrzeby marketingu, a Bowie wcale nie był takim wariatem, jak można by sądzić.

Pozycja Trynki przybliża postać Davida Bowiego nie tylko pod względem jednego z najbarwniejszych muzyków, ale jest niejako dokumentem przybliżającym przemiany popkultury, uwidaczniające się w coraz to nowszych wcieleniach muzyka. Słowem, interesująca i warta uwagi.

7/10

Za książkę dziękuję Wydawnictwu SQN


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz