2/27/2016

Zapowiedzi - Marzec 2016



Dobra, dobra, ferie i u mnie musiały się w końcu skończyć, za dwa dni już powrót do szkoły. Ale wiecie co, nie tyle odkryłam, co uświadomiłam sobie taki piękny fakt: NIECAŁE CZTERY MIESIĄCE DO WAKACJI! Tymczasem, przeżyjmy te tygodnie z godnymi naszego wolnego czasu książkami. Z marcowych nowości upatrzyłam sobie siedem pozycji, chociaż znając życie napatoczy się jeszcze kilka. Ale co się nie zdąży przeczytać teraz, to nadrobi się w wakacje!



Na początek kontynuacja bestsellerowej DIMILY [recenzja], Czy wspomniałem, że cię potrzebuję? (02.03) od Estelle Maskame. Tym razem narratorem będzie Tyler, a przynajmniej na to wskazują plotki, jak i tytuł. Nie wiem, nie zagłębiałam się dokładnie w temat, ale jeśli faktycznie całość poprowadzona jest z perspektywy Tylera, to może autorka pozytywnie zaskoczyć. Albo sknocić, zobaczymy. Kolejny tytuł wspomniałam w zeszłych zapowiedziach. Ale jak to czasami z Moondrive bywa, premiera W ramionach gwiazd została przeniesiona (02.03). Nie żebym miała coś przeciwko, mam co czytać. I długo oczekiwana młodzieżówka od kochanej i ubóstwianej przez miliony Jennifer L. Armentrout, pierwszy tom serii Dark Elements, czyli Ognisty Pocałunek(09.03). Zapowiada się magicznie, ale, bądźmy szczerzy, nawet gdyby był to sam Zmierzch, to z nazwiskiem tej autorki przeczytałabym go ponownie! [Prostując, tak, czytałam Zmierzch, tak, było to bardzo dawno temu, jest schematyczne i specyficzne, a jako tako nie jest najgorsze ;)].


W marcu po raz kolejny będziemy mogli przeczytać powieść Brittainy C. Cherry. Choć opis Art&Soul (16.03) może nie do końca mnie przekonuje, to już wiecie jak pokochałam Kochając pana Danielsa [recenzja], a że piszczy w trawie, że czytelnikom nawet bardziej spodobała się Art&Soul, to nie mogę jej odmówić. I jak ja się cieszę, że w końcu będę mogła przeczytać kontynuację Pojedynku [recenzja]! Zdrada (17.03) już wkrótce w księgarniach! Pod tym względem kocham Wydawnictwo Feeria, że jak jest taka możliwość, to kontynuacje wydawane są naprawdę prędko. Już nie mogę się doczekać! Zamierzam też skusić się na powieść bez smoków i magii. Bez słów (21.03), Mii Sheridan, po opisie i okładce wnioskuję, że to nie może być zła książka! ;) I na koniec coś, czego obiecałam sobie nie tykać. Pani Noc (30.03), Cassie Clare. Patrząc na plany książkowe Cassandry, opowieści o Nocnych Łowcach mogę czytać na starość. A, raz, z wiekiem trochę mi się gust zmienia, podnoszą się wymagania, dwa, nie lubię rozwlekania uniwersum, choćby nie wiadomo jak cudowne było, czasami autor powinien się pogodzić z końcem i zacząć coś nowego. Bo i przez naciąganie poprzednie powieści z danego uniwersum mogą stracić w oczach... Ale nic, stwierdziłam, że jednak jeśli będę mieć czas, to przeczytam. Mam tylko nadzieję, że jeśli się na to zdecyduję, to nie będę żałować. Bo, jasne, Cassandra Clare ma świetne książki, ale brakuje mi u niej jednego, to ja muszę walczyć o pozostanie przy czytaniu książki, której przyciągania nijak nie czuję. I wychodzi na to, że trochę się do tego zmuszam. A chciałabym żeby była ta płynność i zapadanie w odmęty na długie godziny.

Szczęśliwa siódemka? Mam nadzieję! Zmykam pocieszać się najnowszą książką od Abbi Glines, chcę zapomnieć o tym, że niedługo znowu zacznie się wstawanie o 5.30.

I standardowo, jakie są Wasze marcowe chciejki? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz