2/02/2016

Stosik - Styczeń 2016



Witajcie na pierwszym stosiku w 2016 roku!

Jak zapewne zauważyliście, styczeń był dość mocno rozregulowanym miesiącem. Związane to było z zakończeniem semestru, podsumowywaniem nauki. Sytuacji nie poprawiał brak ferii, które u mnie rozpoczynają się dopiero w połowie lutego (pozdrawiam podkarpacie!). Ledwie skończyło się jedne półrocze, zaczęło się drugie, na której nijak jeszcze sił nie znalazłam. Jednak niezawodną poprawę humoru zaserwowały mi styczniowe zakupy i prezenty.


Część książek dostałam, ale większość sama zakupiłam, nie mogłam się po prostu już ich doczekać na mojej półce! Od Wydawnictwa Literackiego otrzymałam prebooka Jak być glam, autorstwa znanej i nagradzanej vlogerki Fleur de Force (czy tylko ja nie słyszałam o niej ani słowa przed tą książką?). Od Gildii przywędrował do mnie trzeci tom Kronik Pozdziemia, Gregor i Klątwa Stałocieplnych, oraz kontynuację Bety Rachel Cohn, której wprost nie mogę się doczekać. Od Wydawnictwa Akurat przywędrował do mnie prebook Raven, a także Imperium Ognia, na którego polskie wydanie czekałam miesiącami - mam nadzieję, że nie na darmo. Ostatnie z góry książka, Podzieleni, do prezent urodzinowy, którym już niedługo planuję się nacieszyć (polecacie?)! 

Dolne pozycje to efekt moich nocnych szaleństw internetowych. Promocje były... Na nieprzeczytane.pl zamówiłam 6 pozycji. RLM Tajniki Makijażu - nie, nie musicie się obawiać, że nagle zacznę recenzować kosmetyki. Ot, zapragnęłam zapoznać się z poradnikiem jedynej urodowej vlogerki, jaką w miarę często oglądam. Książki Sarah J. Mass, których mi brakowało (tak, jako pierwszy wpadł do mnie tom 3.), jak już wreszcie pojawiła się możliwość kupna nie mogłam czekać, wystarczy, że raz już przegapiłam ponowną dostępność Szklanego Tronu. Skusiłam się też na kontynuację od Kathryn Taylor, Ocalić Daringham Hall. Pierwszy tom miło wspominam, więc czemu nie? Ostatnia z serii pozycja od K.A. Tucker. Nareszcie z jednym z moich ulubionych bohaterów od autorki w roli głównej! Nie mogę się doczekać, aż poczytam, tym razem o historii Bena. Pięć sposobów na upadek - widzimy się w ferie! Trzy ostatnie pozycje zamówiłam w empiku. Tak, tak, to Empik, jest drogo, et cetera, et cetera... Może się zdziwicie, ale zaoszczędziłam dużo więcej niż zapłaciłam. Noworoczne promocje, żal było nie skorzystać, zwłaszcza, że Komedia świąteczna była na mojej liście już od jakiegoś czasu (nieważne, że już po świętach). Diablica z Wall Street przykuła moją uwagę opisem, a o Twoim dzienniku Reginy Brett nawet nie będę się rozpisywać, bo, wiecie, to Regina Brett, tyle w temacie wystarczy.

Jestem bardzo zadowolona ze styczniowych zdobyczy, ale coraz częściej dociera do mnie fakt, że muszę się odciąć od napływających nowości, przynajmniej na jakieś... 2-3 lata? Żeby najpierw skupić się na tym, co czeka na półce.
.
.
.
.
.
.
Tak, wiem, to niemożliwe, ale się staram przynajmniej ograniczać. :D A co trafiło do Was w nowym roku? ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz