12/30/2015

Stosik - Grudzień 2015


Coraz bliżej 2016, coraz bliżej 2016...!

Święta już za nami, ale zostało jeszcze pożegnanie starego roku i przywitanie nowego. Niektórzy spędzają je wśród książek, inni na różnego rodzaju spotkaniach towarzyskich. Grunt, by ze starego roku coś wynieść. Żeby pozostała w nas świadomość, że był sobie taki 2015. 

Przez brak śniegu nie czułam w 100% świąt, ale jutrzejszy dzień, a właściwie noc, zapowiada się w miarę śnieżnie, więc jakoś bardziej będę odczuwać wyrzucenie obecnego kalendarza ze ściany. Bo na przykład grudzień był dla mnie takim drugim październikiem. Ciepła pogoda, jesiennie tak. Ale zaskoczył mnie za to z innej strony. Szczerze przyznaję, że nie spodziewałam się, że ostatni miesiąc 2015-ego będzie tak obfity w książkowe zdobycze. A jednak, trochę się ich pojawiło, styczeń w ich towarzystwie zapowiada się obiecująco.


Widzicie te cuda? Większość z nich dostałam od Gildii. Czyli tak - lecąc od dołu tym razem - cztery gratisy od portalu, Ruina i Rewolta, Córka Zjadaczki Grzechów, Malfetto i 5 sekund do IO. W związku z tym, że pierwsze trzy mi się zdublowały, możecie wyczekiwać konkursu. Kolejne, drugi tom Angelfall, W sieci umysłów, Królowa i Faworytka to egzemplarze recenzenckie od ww. Do recenzji otrzymałam także Zapisane na skórze, ale porwane zostało już przez pewną czytelniczkę. ;) Następna pozycja to przedpremierowy egzemplarz Amber od Wydawnictwa Akurat. Powiem Wam, że jest na co czekać! I ostatnie recenzenckie w grudniu, czyli dwie pozycje od księgarni internetowej Książka i Prezent, Opposition i Dziesięć płytkich oddechów z dzisiejszej przesyłki.



A tutaj egzemplarz Tajemnego ognia, który otrzymałam po udziale w Book Tourze, niespodziewana wygrana w konkursie - Kosogłos w limitowanej edycji oraz prezent świąteczny, Wyrocznia.



Grudzień 2015 nie będzie dla mnie tylko książkowym miesiącem, bo właśnie w tym miesiącu po raz pierwszy postanowiłam zamówić Epikboxa. Świąteczne wydanie bez książki co prawda, i można było zobaczyć wcześniej co w nim będzie, ja jednak postanowiłam zrobić sobie niespodziankę i nie sprawdzać zawartości, aż nie otrzymam jej do rąk własnych. Trochę się zawiodłam, myślałam, że będzie więcej magnetycznych zakładek, czy coś, ale z otrzymanych gadżetów z pewnością będę korzystać. Zwłaszcza, że jestem ogromną fanką takich toreb, a Crazy Book Lady zachwyca!


Doleciały do mnie też inne gadżety. Razem z pobooktourowym egzemplarzem Tajemnego ognia dostałam zestaw tatuaży. Czy Nocni Łowcy zauważyli jakieś runy? :D A księgarnia internetowa Książka i Prezent sprezentowała mi zestaw zakładek papierowych, plus dwa kubki książkowe i dwa zestawy zakładek-łapek. Jeden kubek ze zdjęcia z sową i napisem I love books, drugi w książki. A na zdjęciu brakuje, bo już poleciało do innego książkoholika. ;)

I jak, ktoś jeszcze miał mocnoksiążkowy grudzień? Książkowe prezenty pod choinką? Może czytaliście coś, co do mnie przybyło? Śmiało podzielcie się opiniami! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz