10/04/2015

English Matters #54



,,English Matters" 
54/2015
Cena: 9,50zł


W końcu nadeszła chwila, kiedy i ja skusiłam się na wychwalany tak magazyn dla ludzi szlifujących swój angielski. Teraz, po zapoznaniu się z pierwszym [dla mnie] numerem English Matters nie wyobrażam sobie, żebym nie miała dożywotniej premiery tego magazynu. Wiedziałam, że ma on za zadanie pomagać uczącym się języka obcego, ale nie miałam zielonego pojęcia, że jest on złożony w tak prosty, przyswajalny dla czytelnika sposób. To nie jest taki zwyczajny bank słówek, które trzeba wykuć na pamięć. Sekret English Matters drzemie w fantastycznie skonstruowanych artykułach, które czyta się z zainteresowaniem, praktycznie nieświadomie przyswajając nieznane dotąd słówka.

Nie będę wystawiać tutaj oceny, bo doszłam do wniosku, że magazyn jest poza wszelką skalą. Nie przez sam fakt, że ciężko oceniać jakąkolwiek gazetę, tak jak to robię z książkami, ale dlatego, że ten magazyn pełni funkcję edukacyjną, a jednocześnie rozrywkową. Po prostu przedstawię Wam, co skrywa
English Matters, na co warto zwrócić uwagę przy danym numerze. 




Numer 54. poświęcony jest w dużej mierze rodzinie królewskiej, a konkretnie Księciu Harry'emu.

This&That


Krótko i zwięźle poznajmy efekt Golema, halo i Pigmaliona, debiutującą powieściopisarkę, prześmieszne teksty na podryw, podgatunek sci-fi i dwa niezwykłe wynalazki. This&That określiłabym jako rozgrzewkę przed dalszą częścią.

People and Lifestyle

Właśnie tu przeczytamy o okładkowym Księciu Harry'm, poznamy jego dzieciństwo, korzenie, dowiemy się o służbie w wojsku, czy na przykład skandalach. Pod tą rudą czupryną kryje się więcej niżby mogło się wydawać.

Poznamy także jednego z najbardziej znanych hollywoodzkich dramaturgów, Tennessee'ego Williamsa, zgłębimy wiedzę o społeczności Haitaińczykach polskiego pochodzenia. Nie zabraknie tudzież interesującego wywiadu z Witoldem Skowrońskim.

Culture



W tym "dziale" znajduje się coś, za co szczerze powiedziawszy zabrałam się na samym początku, czyli artykuł o The Walking Dead. Choć sama fanką serialu nie jestem, to jeśli gdzieś przewijał się w telewizji, a ja miałam akurat chwilę, to z chęcią oglądałam. Od przerażającego pomysłu, po jeden z hitów ostatnich lat. 

W Culture znajdziemy także artykuł o euro w Europie, rozpowszechnianiu się waluty.

Travel

Numer 54, robi chęci na długą i intensywną wycieczkę do Sztokholmu. I przed EM byłam zakochana po uszy w Skandynawii, a teraz? Coraz bardziej chcę się tam przeprowadzić. 

Language

Dialogi, jedna z rzeczy, która mnie samej odpowiada najbardziej, jeśli chodzi o naukę języka angielskiego. Akcja, reakcja, jeśli ktoś, tak jak ja, ma przed sobą maturę, a planuje zdawać język angielski, to z pewnością wiele sobie pomoże tym działem.

Conversation Matters

Czyli o reakcji na propozycje. Sporo mamy przydatnych zwrotów, jak komuś odmówić, jak być asertywnym, jak bronić swojego zdania. Jeden z moich ulubionych tematów tego numeru.

Leisure

Z pewnością coś dla Panów, bo mowa o driftowaniu. Tak jak ja czytałam najpierw o The Walking Dead, tak gdy mój brat porwał gazetę od razu wziął się za ten temat.

Jak widzicie, English Matters poszerza wiedzę potencjalnego ucznia na różne tematy, całkowicie od siebie odmienne dziedziny życia. Angliści narzekają teraz, że podręczniki za bardzo skupiają się na konkretach, zawężają pole. A EM? Dowód na to, że są ludzie, którzy zadbają o rozwój języka. 

Absolutnie polecam wszystkim!

Za magazyn dziękuję Colorful Media

Wyświetlanie CM2014_biale_tlo_800px.jpg




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz