5/05/2015

After. Płomień pod moją skórą


Tytuł: „After. Płomień pod moją skórą
Autor: Anna Todd
Wydawca: Między słowami/Znak
Data premiery: 28.01.2015
Ilość stron: 640

Kiedy już wszędzie naokoło trąbi się o nowym bestsellerze, który w krótkim czasie przyciągnął uwagę tysięcy czytelników, ciężko się oprzeć i przejść do zastanawiania się nad innymi potencjalnymi lekturami. Jeszcze gorzej jest, gdy pojawia się masa opinii, zarówno dobrych, jak i złych, skrajnie nabuzowanych emocjami. Wtedy pojawia się w głowie myśl, o co chodzi z tą książką, że albo się ja kocha albo się jej nienawidzi? Długo się nad tym zastanawiałam, jeśli o After chodzi. W końcu postanowiłam, że sprawdzę, o co tyle szumu.

Anna Todd rozpoczęła pracę nad After w postaci self-publishingu. Pierwotnie był to fanfic z Harry'm Stylesem w roli głównej. Tak, Wasze oczy jeszcze sprawnie funkcjonują, chodzi o członka zespołu One Direction. (I może jeszcze bym to przełknęła, gdyby zwyczajnie było za czym szaleć). Taak, fakt, że to z myślą o nim powstała seria "odrobinę" mnie zniechęcał. Ale do rzeczy. Powieść została opublikowana na popularnym serwisie, Wattpadzie, gdzie doczekała się nieprawdopodobnej liczby odsłon - ponad miliard wyświetleń. Nic więc dziwnego, że z internetowych kart przeniesiono powieść na papier. Autorka zawojowała rynek czytelniczy, książka dotarła także do Polski. I tutaj doczekała się i pozytywnego odbioru i tych negatywnych opinii. 

After. Płomień pod moją skórą to historia osiemnastoletniej Theresy Young, która rozpoczyna naukę w college'u. Niemal na samym wstępie spotyka Hardina, wytatuowanego chłopaka, całego ubranego na czarno. Co z tego, że Tessa ma chłopaka, Noah, skoro Hardin tak bardzo jej się podoba (oczywiście jednocześnie nieustannie się z nią kłóci, dogaduje jej)... I zaczyna się wielce skomplikowana relacja tzw. Hessy. 

After to jedna tych książek, na które się narzeka i które mają też tłumy wiernych fanów. Nie dziwię, się temu drugiemu, bo fakt, ma w sobie coś takiego, co sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie. Ale sprawa z bohaterami ma się tragicznie. Ona wielce niewinna i delikatna nastolatka, zero doświadczenia w relacji z facetami (bo tego Noaha nie da się liczyć), Hardin, zbuntowany, z inną panienką każdego wieczoru, pyskaty. Oboje jednak są tak kłótliwi, że ze świecą takich szukać (w negatywnym tego wyrażenia znaczeniu). Hardin zachowuje się gorzej niż kobieta w ciąży z pięcioraczkami, poważnie. Ma kilka różnych zdań na jeden temat na sekundę. Przez jakiś czas jest miły, normalny, nikogo nie obraża, w jednej sekundzie zmienia się w chamskiego prostaka, którego miłością jest jego odbicie w lustrze. Tessa - najbardziej irytująca bohaterka wszech czasów, wyje za każdym razem, kiedy ktoś ma odmienne zdanie, coś idzie nie tak, jakby sobie życzyła, albo jak po prostu ktoś mówi jej prawdę. 

Jak widzicie, największym minusem książki są bohaterowie... co w gruncie rzeczy bardzo przeszkadza, bo przecież to wokół nich się wszystko kręci. Oboje denerwujący, tacy siebie warci. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby każdy ryczał, jeśliby był poddenerwowany. Na świecie nie byłoby problemu z brakiem wody, wręcz przeciwnie, chyba byśmy wszyscy utonęli. Także ten, jedna taka Tessa wystarczy. Jeden Hardin też, bo mimo wszystko nie jest on ani trochę interesujący.

Wbrew temu co już napisałam, teraz trochę plusów. Wcześniej napisałam już, że książkę czyta się szybko i to prawda, w końcu ma ponad 600 stron, a ja pochłonęłam ją w parę dni. No i nieźle się uśmiałam. Ta książka jest tak głupia, że aż śmieszna. Reakcje bohaterów są mocno przekoloryzowane, co było częstym powodem wybuchu śmiechu, oczywiście nie wliczając tych momentów, kiedy był taki przesyt idiotyzmu, że chciałam książką rzucić o ścianę.

Jak podsumować After? Collegowa wersja Christina Greya. Jeśli potraficie uśmiać się z takich bzdur lub rzeczywiście podobają się Wam tego typu powieści, to możecie sięgnąć. Wszystkim pozostałym odradzam.

4/10

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz