4/14/2015

Cztery sekundy do stracenia


Tytuł: „Cztery sekundy do stracenia”
Autor: K.A.Tucker
Wydawca: Filia
Data premiery: 11.03.2015
Ilość stron: 554

Tracisz sekundy na zawieszanie się w sytuacji. Minuty podczas czekania na autobus. Godziny na zamartwianie się, czy z przyjacielem wszystko w porządku. Dni przez niezdecydowanie. Tracisz lata przez błędne decyzje.

Kolejna wiosna odegnała kolejną zimę. Wykwitają kolejne kwiaty, kolejne ptaki zataczają w powietrzu koła, ćwierkając radośnie. Kolejny raz zachodzi słońce, kolejny raz świta. Kolejny raz tracisz chwile.
K.A. Tucker ponownie wkracza do świata czytelników, by pokazać, jak ważna, jak cenna jest każda sekunda. Żeby zachęcić do działania, uświadomić coś ludziom i zabawić, poruszyć ich kolejną historią.

Tym razem pod lupę wpada młoda dziewczyna, pragnąca wyrwać się spod narzuconego jej "obowiązku", która chce w końcu zostać niezależną osobą, wolną, podejmującą własne wybory. Charlie niesie ze sobą tajemnice, których ujawnienie mogłoby jej poważnie zagrozić. Choć pieniądze regularnie przesyła jej ojczym, Charlie postanawia znaleźć sobie pracę. Chcąc szybko zarobić na swoje sekretne plany, postanawia jej poszukać w klubie ze striptizem. Cain Ford w wieku niespełna dwudziestu dziewięciu lat już może się poszczycić pokaźnym majątkiem, własnym, dobrze prosperującym klubem dla dorosłych. Tylko jego przyjaciel wie, na czym Cain wzbogacił się jako nastolatek, co się wydarzyło przed laty, co ukrywa pod wysportowanym ciałem pożądany przez wszystkie tancerki szef Pałacu Penny.

Przed przeczytaniem Jednego małego kłamstwa sprawdzałam noty książek K.ATucker. Niby było napisane, że to drugi tom, ale po przeczytaniu opisów stwierdziłam, że to po prostu pewnie rodzaj książek, ich tematyka łączy je w serie, a nie fabuła. Myliłam się, bo bohaterowie występują w każdym tomie, akcja toczy się odpowiednio wokół kilku osób z paczki z znajomych, ale na szczęście bez obaw można czytać książki w dowolnej kolejności. Ja zdecydowałam się rozpocząć przygodę z K.A.Tucker od drugiego tomu, teraz przedstawiam Wam recenzję tomu trzeciego, a ten początkowy, pierwszy zrecenzuję Wam, mam nadzieję, niedługo.

Cztery sekundy do stracenia to historia dwójki młodych ludzi z trudną przeszłością. Wydaje się, że to banalna i oklepana historia, prawda? Ja także miałam takie wrażenie po przeczytaniu opisu, kilku recenzji. Ona zraniona, on, niechcący podzielić się z nikim swoją mroczną przeszłością, będący wewnątrz wrażliwym i podatnym na zranienie facetem. Nie brzmi oryginalnie, nie powiem. Dodatkowo czuć zapach przesłodzonego harlequina ze zbyt dużą ilością dramatu. Aż mdlić zaczyna! Ha, ale po niedawnej przygodzie (bardzo udanej!) z autorką, postanowiłam dać jej szansę, wiedziałam, że mnie nie zawiedzie. 

Jako że książka dotarła do mnie przed weekendem, miałam w planie zacząć ją czytać w sobotę, jak się ze wszystkim wyrobię. A tu proszę. Wracam zmęczona, zharowana po całym tygodniu, śpiąca, zmęczona, z bólem głowy, do domu. Przyjeżdża kurier z paczką. Dostarczam sobie odrobinę wartości odżywczych, szwendam się po domu, robiąc to i tamto. Jakoś koło północy pękam, przyklejam się do książki. Czytam kilka godzin, w końcu z przekrwionymi oczami kładę się spać, rano, zanim jeszcze dobrze się obudzę, sięgam po książkę z szafki obok, czytam. Schodzę po schodach do łazienki , żeby się odświeżyć, do kuchni, żeby coś zjeść i łapię książkę ponownie, ignorując sygnały wysyłane od innych. Nie nawiązuję z nikim kontaktu, nie czepiam się zaplanowanych wcześniej czynności, dopóki nie skończę książki.

Magnetyzująca - chyba najlepsze określenie dla tej książki. Ponad pięćset pachnących stron, a przeczytałam w tak krótkim czasie... padł rekord. Nie potrafiłam się oderwać od książki nawet na te kilka sekund, żeby sprawdzić, która jest godzina. Czas płynął, a ja czytałam zafascynowana i zaciekawiona rozwoju akcji. Autorka przedstawiła sytuację w sposób bardzo dopracowany, wszystko było takie realne, razem ze swoimi wadami, zaletami. Takie prawdziwe. Nie było zbędnego słodzenia, ani dramatyzowania, przeciwnie, proporcje idealnie odmierzone.

Myślę, że jeśli o young/new adult chodzi, to K.A.Tucker jest autorką, której możecie całkowicie zaufać. Dostarczy wymaganą dawkę emocję, przyprawi o palpitacje serca. Z całą pewnością pokochacie bohaterów, których działania będziecie w stanie zrozumieć, ich zamiary, motywy.

Spędziłam przy książce świetnych kilka godzin. Jeśli już mam się czegoś czepiać, to trochę zawiodłam się na tych końcowych stronach, sposób, w jaki Charlie zostaje pozbawiona jej głównego problemu wydaje mi się trochę zbyt prosty. Jakby nie można było tego zrobić wcześniej. Poza tym, zarzutów nie mam żadnych. No, chyba że liczycie ból brzucha ze śmiechu w niektórych momentach. Zwłaszcza, gdy Cain dowiaduje się prawdy o Charlie, o jej wieku. Reakcja bezcenna. 

To i wiele więcej znajdziecie w najnowszej powieści K.ATucker, Cztery sekundy do stracenia.

9/10

Za książkę serdecznie dziękuję księgarni internetowej Bonito :) 

Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz