3/16/2015

Misja 100




Tytuł: „Misja 100” 

Autor: Kass Morgan

Wydawca: Bukowy Las

Data premiery: 04.02.2015

Ilość stron: 263

Na książkowych okładkach aż się roi od porównań jednych powieści do drugich, od ogłaszania kolejnych wielkich bestsellerów, czy też marnych kopii wykwintnych dzieł literackich. Obecnie praktycznie przy co drugiej wydawniczej nowości mówi się o tym, że przypomina ona jedną ze swoich poprzedniczek, że jest fantastycznym lub wyjątkowo nieudanych połączeniem dwóch godnych uwagi utworów. W przypadku Misji 100 również nie pominięto tego punktu. Jednak czy nie popełniono rażącego błędu? Czy może słusznie porównano książkę Morgan Kass z docenianymi przez krytykę i czytelników Igrzyskami Śmierci?

Dystopiczny świat, stacja kosmiczna, która stała się domem dla resztek ludzkości ocalałych po wojnie jądrowej, społeczeństwo przytłoczone surowymi zasadami, za których złamanie grozi nawet śmierć- czyż nie brzmi to znajomo? Owszem, z pewnością czytelnikom różne tytuły mogą przyjść na myśl te mniej, jak te bardziej znane. Jednakże czegoś takiego jak Misja 100 na polskim rynku jeszcze nie było.

Ludzie opuścili Ziemię trzy wieki przed rozpoczęciem historii. Choć na życie poza planetą starali się przygotować jak najlepiej, wliczając w to perfekcyjnie działającą stację kosmiczną, pojawiają się pierwsze problemy. Wedle prawa małżeństwa mogą mieć tylko jedno dziecko, na które i tak muszą uzyskać pozwolenie. Surowe prawo każde, nawet najmniejsze przewinienie karze niezwykle surowo. Teoretycznie oskarżeni mogą domagać się ponownego procesu, starać się o ułaskawienie, jednak od dłuższego czasu nikomu się to nie udało. Młodzi przestępcy, którzy nie ukończyli jeszcze 18. roku życia zostają skazani na odizolowanie od społeczeństwa, oczekując decydującego wyroku. Mniej szczęścia mają dorośli zbrodniarze, którzy nie mogą liczyć na drugą szansę. Polityka dotycząca niepełnoletnich więźniów na przestrzeni ostatnich lat uległa zmianie. Okazuje się, że potajemnie organizowana jest ściśle tajna misja, w ramach której na Ziemię zostanie wysłana tytułowa setka młodych kryminalistów – mają oni odegrać rolę kanarków w kopalni, sprawdzić, czy planeta nadaje się do ponownego zasiedlenia. Jeśli zginą podczas wykonywania misji, cóż, w końcu to przestępcy. Przetrwają – przysłużą się całej ludzkości, zostaną bohaterami. Prawda o celach misji do wybranej setki dotrze, gdy być może będzie już za późno.

Historia opowiadana jest z perspektywy kilku bohaterów. Autorka umiejętnie wykreowała postacie, nadała im charakteru, sprawiła, że byli na tyle różnorodni, by nie zanudzić czytelnika. Bohaterowie budzą skrajne emocje, od tych przywołujących czarne myśli do życia po radosne i ekscytujące.

Kass Morgan nakreśliła dość brutalną historię, dzięki czemu jest ona przekonywująca. Lekki styl pozwala na szybkie czytanie, dzięki czemu odbiorcami mogą być nie tylko nastolatki, ale także dorośli, którzy lubują się w takiej tematyce. Choć Kass Morgan zdarzyło powielać wątki innych autorów, to dorzuciła także od siebie magiczne ‘’coś”, co odróżnia Misję 100 od pozostałych dystonii. Fabuła potrafi momentami przyprawić o porządną gęsią skórkę, choć do zawału serca jeszcze sporo brakuje.

Motywy postępowania bohaterów, choć bywają absurdalne, to jednak poprzez dobre przedstawienie postaci jest się w stanie je zrozumieć, zrozumieć sam tok myślenia bohatera. Opisy miejsc, środowiska, w jakim obracają się postacie, pozwalają na bezproblemowe wyobrażenie sobie wizji autorki.

Książka przeznaczona jest dla osób, które gustują w dystopiach, science-fiction, i lekkim dreszczyku emocji. Nie należy się po niej spodziewać fajerwerków, aczkolwiek bezapelacyjnie miło spędza się czas przy lekturze.

Misja 100 to pozycja, która nami raczej nie wstrząśnie, ewentualnie delikatnie zachwieje.  

5/10


Za książkę dziękuję portalowi Gildia :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz