1/08/2015

Potwory w Tokio


Święta to czas pożytkowany na spotkania z rodziną, z daleka od komputerów, telewizji, pracy. To chwile spędzane przede wszystkim w gronie najbliższych. Odpoczynek, ciepły kaloryfer, nastrój stwarzany przez różnorakie (oczywiście świąteczne) świecące gwiazdy czy mikołaje, grube kapcie, pięknie przyozdobiona choinka i gorąca herbatka. To, że staramy wykluczyć podczas tego okresu elektronikę, rozmaite wynalazki XXI wieku, nie oznacza także krzyżyka dla książek, czy gier planszowych. Bo chodzi tu o wyciszenie się, odnalezienie szczęścia i radości, która tkwi w prostocie. ,,Potwory w Tokio" to gra idealna zarówno na prezent pod choinkę, na urodziny. Z taką planszówką śmiało można zabawić się z młodszymi, powrócić do chwil, kiedy było się jeszcze dzieckiem.

Przed przystąpieniem do gry należy uzbroić się w dobry humor i szeroki uśmiech. Nie zaszkodziłoby też paru innych graczy. ,,Potwory w Tokio" to jedna z tych gier, przy których można się sporo pośmiać. Przykład znajduje się już na samym początku: grę rozpoczyna zawodnik, który najstraszniej zaryczy, najlepiej wywołując u pozostałych gęsią skórkę. Lub [co prawdopodobne] salwy śmiechu. 

Podoba mi się fakt, iż wewnątrz pudełka jest rozmaitość ,,przyrządów" do grania. Są kości, które grają bardzo ważną rolę, pionki, karty... Nie można powiedzieć, że całość jest wykonana ze słabych materiałów, wręcz przeciwnie, solidna technika zapewni wielokrotną zabawę.

Nie wystarczy tutaj tylko rzucać kostkami i posuwać się ciągle do przodu o wyznaczoną ilość oczek. Gra nie została pozbawiona możliwości dokonania wyboru przez gracza, co dodatkowo wzbogaca jej atrakcyjność.

Godziny wypełnione dobrym humorem, to właśnie ,,Potwory w Tokio". Tegoroczna przerwa świąteczna była nadzwyczajnie długa, a żeby mózg się całkowicie nie wyłączył, pasowałoby go do czegoś użyć. 

Gra w przyjemny sposób może odbywać się pomiędzy rodzicami i dziećmi, rodzeństwem, dziadkami z wnukami, między kolegami. Praktycznie każdy może w nią zagrać. Co jest kolejnym plusem to fakt, iż nie potrzebny jest jej prąd! ;)

Polecam!

8/10

Za grę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Egmont

Egmont.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz