1/26/2015

Ocalona




Tytuł: „Ocalona” 

Autor: Aprilynne Pike

Wydawca: Dolnośląskie

Data premiery: 10.09.2014

Ilość stron: 326


Obijasz się od półki do półki w bibliotece, nie wiedząc po którą książkę teraz sięgnąć? Czujesz rozdarcie wewnętrzne, nie wiesz czy zaufać pozytywnym opiniom na temat książki, która cię zainteresowała, czy tym negatywnym? Boisz się, że czas przeznaczony na książkę, o której myśli spędzały ci sen z powiek, okaże się zmarnowany? Na te wszystkie pytania mam jedną odpowiedź.

Nie tak dawno temu, a właściwie w czasach obecnych, za górami, wielkim oceanem, kilkoma(-dziesięcioma) wyspami mieszka sobie nastoletnia dziewczyna imieniem Tavia. Zamiłowanie do historii, do sztuk pięknych, tak nią zawładnęło, że marzy jej się studiowanie czegoś, co, bądźmy realistami, przyszłości wielkiej nie ma. Żeby osiągnąć sukces jako artysta, trzeba posiadać: raz, wielki talent, dwa, rozgłos, szum wokół siebie. Tavii najwidoczniej szczęście sprzyja, bo szkoła, do której ma się przenieść na ostatni rok nauki decyduje się nawet przyznać jej stypendium na pokrycie części kosztów. Mimo iż nie zapowiada się na to, by Tavia rozpoczęła naukę w wymarzonym miejscu, udaje jej się namówić rodziców na pooglądanie potencjalnej szkoły. Wszystko byłoby dobrze... gdyby nie katastrofa lotnicza, w której giną wszyscy oprócz Tavii. W tym jej rodzice.

Książka ma w sobie jakiś magnez, co nawet mnie zdziwiło. I nie tylko mnie. Jako iż codziennie dojeżdżam do szkoły ponad pół godziny (w dwie strony wychodzi niecałe półtorej), któregoś razu postanowiłam zabrać książkę, co by się nie nudzić, czy nie zaspać w autobusie wtedy, kiedy kury jeszcze śpią. Nie dość, że rano nie zaspałam, to jeszcze tak się wciągnęłam, że na niemal każdej lekcji wyciągałam książkę na kolana. Co położyłam książkę na ławce, to któraś z koleżanek mi zabierała. I nie kończyło się tylko na rutynowym przeczytaniu opisu czy pooglądaniu okładki, najwcześniej po kilkunastu stronach mi oddawały! Każda mówiła, że świetnie się czyta od początku, co jest rzadkością, bo zazwyczaj książka wciąga jakoś po kilkudziesięciu stronach. 

Kolejny dowód, że to naprawdę świetna lektura? Jeśli szukam w odmętach internetu kontynuacji, i to nawet po angielsku, to wiedzcie, że coś się dzieje. Jest szczerze zaskoczona, oczekiwałam przyjemnej, aczkolwiek raczej przeciętnej książki, tymczasem było wielkie BUM!!! Książka napisana jest prostym językiem, czyta się płynnie, co ważniejsze, czytanie sprawia przyjemność, nie czuje się znużenia. Irytować może niekiedy banalne postępowanie Tavii, czy część łatwych do przewidzenia aspektów, ale jako całość ,,Ocalona" wypada naprawdę świetnie. 

Aprilynne Pike wydała do tej pory w Polsce ,,Skrzydła Laurel", które zyskały spore grono fanów. Sama jeszcze nie miałam okazji do zapoznania się z serią, ale jeśli nie zawiodę się na kontynuacji ,,Ocalonej", to kto wie, może w wolnej chwili zabiorę się i za poprzednie książki Pike. 

Z całą pewnością lekturę tę będę miło wspominać, będę do niej wracać, kiedy dopadnie mnie fala niskiego ciśnienia. Dzięki Bogu, że półkę mam praktycznie nad łóżkiem! 

,,Ocalona" jak jedna z niewielu książek potrafiła mnie owinąć wokół siebie. Fascynująca, urocza lektura z nutą fantastyki, o jaką bym autorki nie podejrzewała (przypominam, że jest to pierwsza książka Pike z jaką mam do czynienia). Oprócz ciekawych głównych bohaterów, Pike serwuje świetnych drugoplanowych. Kolorowa okładka, nawiązująca do treści książki. Ech, za co to ja jeszcze nie chwaliłam tej książki? 

Odgoni poranne ziewania, wieczorem nie pozwoli powiekom opaść, cały czas będzie ogrzewać wasze serduszko. Jeeej, jestem zaskoczona. Na plus! Już nie mogę doczekać się kontynuacji. ,,Ocalona" nie zajmie miejsca wśród mojej prywatnej książkowej elity, ale wybija się poza przeciętniaki. Jak to dobrze, że do premiery drugiego tomu nie zostało już dużo czasu. :)

8/10

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Papierowy Pies



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz