1/28/2015

Gra. Tom 1. Impuls





Tytuł: „Gra. Tom 1. Impuls” 

Autor: Eve Silver

Wydawca: Uroboros [GW Foksal]

Data premiery: 05.11.2014

Ilość stron: 412


Życie Miki naznaczone jest rodziną tragedią. Pomimo bólu, poczucia straty, stara się żyć dalej, jak normalna nastolatka, w czym pomagają jej najbliższe przyjaciółki. Dziewczyna stara się ukrywać swoje problemy, smutki, wysila się na uśmiechy, prowadzenie niezobowiązujących rozmów. Kiedy pewnego dnia przesiaduje razem z koleżankami na terenie szkoły podczas przerwy, w pobliżu bieżni, jej uszu dochodzą tajemnicze szepty. Miki nie jest w stanie zlokalizować źródła głosu, z początku stara się ignorować nawoływanie, lecz kiedy wielokrotnie się ono powtarza, a nic nie wskazuje na to, by pozostałe dziewczyny również je słyszały, Miki zaczyna obawiać się o swoje zdrowie psychiczne. Chwilę później dochodzi do wydarzenia, które na zawsze odmieni życie Miki.


Eve Silver to autorka wielu bestsellerów, jej książki doceniają największe portale książkowe, obsypana licznymi nominacjami i nagrodami. Pisarka mieszka razem z mężem, dwoma synami i dwoma ukochanymi rasowymi psami. ,,Gra" jest jej debiutem w kategorii YA. Czy poradziła sobie na tym polu równie dobrze jak w przypadku swoich poprzednich powieści?

Dodać muszę, że jest to pierwsza książka Eve Silver wydana w Polsce, i choć książki po angielsku także czytam, to jakoś nie miałam przyjemności zapoznać się z wcześniejszą twórczością tejże autorki. Ale patrząc na oceny wszystkich książek Silver na goodreads, trylogia o walce z Drau zajmuje pierwszą lokatę. I, jak dla mnie, całkowicie zasłużenie. Bo choć nie wiem jak wypadły inne serie, to pierwszy tom trylogii ,,Gra" zrobił na mnie tak piorunujące wrażenie, że naprawdę mało co byłoby w stanie to przebić.  

Wyjaśnię jeszcze parę kwestii dotyczących fabuły książki. Namawiana przez tajemniczy męski głos Miki skupia wzrok na jezdni. Przebywa na niej młodsza siostra koleżanki Miki, a w jej kierunku pędzi rozpędzony pojazd, w dodatku kierowca bardziej zajęty jest samym sobą, niż tym, co dzieje się na drodze. Miki krzyczy do małej dziewczynki, chce ją ostrzec, ale jej wysiłki na nic się nie zdają. Dziewczynka jest głucha i nie może usłyszeć przerażenia w głosie Miki, czy szumu nadjeżdżającej ciężarówki. Nabuzowana adrenaliną biegnie w kierunku dziewczynki, biegnąc co sił w nogach, by zepchnąć ją z jezdni i uratować. Ale nie wszystko idzie po jej myśli. Miki kończy na środku jezdni z kończynami wygiętymi pod różnymi kątami w różne strony, gdzieniegdzie kości przebijają jej skórę. Samo wydarzenie nie jest jednak dziwniejsze od tego, co dzieje się później. Miki budzi się w nieznanym miejscu... całkowicie zdrowa. Okazuje się, że została wciągnięta w grę, by walczyć w misji z kosmitami próbującymi zniszczyć Ziemię. Jej grupie przewodniczy intrygujący Jackson Tate. Oczywiście zasypuje ją gradem informacji [sarkazm]. Miki próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości i pogodzić z faktem, że od gry nikt nie może się całkowicie uwolnić.

Książkę otrzymałam do recenzji wraz z paroma innymi pozycjami od Grupy Wydawniczej Foksal, tak jakoś się złożyło, że zostawiłam ją sobie niemal na sam koniec. Z jednej strony się cieszę, bo podświadomie przeciągnęłam ten moment zakończenia lektury (bo jak mnie książka wciągnie, to niestety, maksymalnie do 4 dni jestem w stanie przeciągać jej czytanie), ale z drugiej nie mogę uwierzyć, że przez cały ten czas, kiedy leżała u mnie na półce, czekając na swoją kolej, nic mnie nie tknęło do natychmiastowego czytania.

Ogromnie spodobał mi się pomysł na książkę, tym bardziej jestem zadowolona, że potencjał został niemal całkowicie wykorzystany. Niemal, bo czekam teraz na kontynuację, co z tego wyniknie... Uwielbiam bohaterów książki, Miki, pomimo ciętego języka, nie irytowała mnie, jak większość bohaterek jej pokroju, kiedy to autorki książki chcą się popisać wyluzowaną bohaterką, a wychodzi denerwujący wrzód na tyłku, który utrudnia czytanie tym bardziej, jeśli prowadzi narrację, a wręcz przeciwnie, przez wydarzenia z przeszłości, sposób opisywania uczuć obecnie, stanów, poczułam do Miki sympatię. A teraz Jackson Tate. Słodki Jezu, on jest tak sarkastyczny, momentami impertynencki, że mam ochotę jednocześnie go udusić, jak i potarzać się po podłodze ze śmiechu. Szelmowski uśmiech, ciemne okulary i sto razy więcej pytań niż odpowiedzi - to jest właśnie przywódca grupy przeciwko Drau. To zdecydowanie jest typ chłodnego bohatera, zdystansowanego, z mroczną przeszłością, skrywającego gdzieś głęboko ból i poczucie porażki, przy czym nie jest on taką ciapą z maską twardziela. 

Przez ostatnie parę dni, od kiedy zaczęłam swoją przygodę z ,,Grą" (dobra, od dwóch dni) po głowie chodzą mi domysły, co wydarzy się w kontynuacji. Zakończenie tak mną wstrząsnęło, szok, zaskoczenie, smutek, gniew, radość i milion innych emocji, że zaczęłam potrząsać książką, jakby dzięki temu wyskoczyć z niej miała druga część. Oczywiście byłabym tym faktem wniebowzięta, aczkolwiek pozostanę realistką.

Tak, tak, tak, czuję, że to będzie właśnie jedna z tych kultowych i fantastycznych trylogii w mojej biblioteczce. Ale póki co, czekam na kolejne tomy, z dystansem, bo z doświadczenia wiem, że w wielu przypadkach, kiedy to dorywałam cudowny pierwszy tom z trzech zapowiedzianych, kolejne okazywały się totalną klapą. Drugi i trzeci tom już gotowy (co prawda, trzeci jeszcze w oryginale nie wyszedł, z tego co mi wiadomo, data premiery jest już ustalona), pozostaje tylko czekać, aż pojawia się one w polskim wydaniu.

9/10

Za książkę serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal!

GWFoksal.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz