12/30/2015

Stosik - Grudzień 2015


Coraz bliżej 2016, coraz bliżej 2016...!

12/29/2015

Malfetto. Mroczne piętno





Tytuł: „Malfetto. Mroczne piętno
Autor: Marie Lu
Wydawca: Zielona Sowa
Data premiery: 22.04.2015
Ilość stron: 381

Każdego dnia na świecie wychodzi kolejna książka. Każdej godziny setki nowych pozycji witają się z czytelnikami. Nawet teraz gdzieś tam drukuje się coś nowego, książkowego. A doba nadal ma dwadzieścia cztery godziny. Wraz z takim przyrostem świetnie zapowiadających się pozycji przychodzi do głowy myśl, że szkoda czasu na te średnie książki, skoro brakuje go nawet na perełki. A co z nowymi seriami autorów, których przy pierwszym poznaniu uznano za średnich? Warto zawracać sobie nimi głowę? W tym przypadku – jak najbardziej.

Choć Marie Lu zdobyła serca czytelników na całym świecie trylogią Legenda, nie każdego mola książkowego pisarka owinęła sobie wokół palca, czego żywym dowodem jestem ja sama. Legenda wydała mi się powielaniem schematów, nie wnosiła nic oryginalnego do gatunku, postacie były przerysowane, a całości brakowało ikry. Po Malfetto z oczywistych względów sięgać nie zamierzałam, nie potrzebowałam kolejnego pseudohitu, który okazałby się tylko stratą czasu. A jednak coś ciągnęło, ciągnęło, ciągnęło… i przyciągnęło.

12/13/2015

LBA 1&2


Korzystając z ostatnich godzin wolności przed nauką odpowiadam jeszcze na dwie zaległe nominacje do Liebster Blog Award. Serdecznie dziękuję dziewczynom za nominacje, Zaczytanej Belli i Angelice

12/12/2015

Stosik - Listopad 2015



Koniec roku się zbliża, mam nadzieję, że wraz z nim koniec moich opóźnień. Nie dość, że początek grudnia nie zaczął się najżywiej to jeszcze od dobrego tygodnia męczy mnie choróbsko. Ale koniec z tym. Od tej chwili znów jak dawniej postaram się dodawać nowe posty, tym bardziej, że mam o czym. No ale dziś jeszcze o listopadzie, a konkretnie, o zdobyczach.

12/11/2015

Pojedynek



Tytuł: „Pojedynek
Autor: Marie Rutkoski
Wydawca: Feeria
Data premiery: 18.11.2015
Ilość stron: 379


Biorąc pod uwagę, że opętało mnie okropne choróbsko i ledwie żyję powinnam chyba przełożyć tę recenzję na jutro. Ale to jest jedna z tych opinii, która nie może czekać. Mam nadzieję, że i Ty poświęcisz więc kilka minut na jej przeczytanie. Bo ta pozycja jest absolutnie warta uwagi.

Pojedynek to jedna z książek, których polskiego wydania wyczekiwałam z niecierpliwością. Udało mi się nawet powstrzymać od czytania szczegółowych opisów czy emocjonujących recenzji po brzegi nabuzowanych spoilerami. Nawet gdy już otrzymałam książkę nie zaglądałam na ślepo do przodu, by zobaczyć jak się sprawy potoczą. Chciałam przeczytać wszystko po kolei, właściwie. I choć trochę minęło od dnia, w którym listonosz przyniósł mi paczkę z Pojedynkiem w środku, do zeszłego weekendu, kiedy to zaczęłam książkę czytać, to nie żałuję, że nie zagłębiłam się w powieść od razu. Bo dzięki temu mogłam się w niej zatracić później, później ją odłożyć na półkę. A samo czytanie nie trwało długo.

12/10/2015

Sny bogów i potworów 1&2



Tytuł: „Sny bogów i potworów 1&2
Autor: Laini Taylor
Wydawca: Amber
Data premiery: 02.06.2015;07.09.2015
Ilość stron: 304;288

Czytelnicy są przyzwyczajeni, że w przypadku serii kolejne tomy wychodzą we w miarę równych odstępach czasowych. Autorzy raczej nie zwlekają z kontynuacjami czy też nie rezygnują z pisania rozpoczętej historii, a wydawnictwa nie zaprzestają ich publikowania - mówiąc o wydawaniu w rodzimym języku autora. Inaczej jest z wydawnictwami zagranicznymi. W przypadku wydawania książki w innym niż oryginalny języku może nastąpić sytuacja, w której wydawnictwo zrezygnuje z publikowania kolejnych części, jeśli na przykład pierwsza (lub kolejna) nie będzie się dobrze sprzedawać. Da się to zrozumieć, skoro seria nie zdobyła uznania czytelników, ludzie nie biegną tłumnie do księgarń, żeby ją zakupić, a i zyski wydawnictwa są poniżej oczekiwań. Jednak jeśli kończy się wydawanie tuż przed ostatnim tomem – to jest już nieuczciwość wobec klientów.

12/04/2015

Zapowiedzi - Grudzień 2015




Ostatnio niewiele czasu miałam na poświęcenie się blogowi. Więcej nauki, więcej obowiązków, więcej mnie poza domem. Brak regularnych wpisów. I, niestety, nie zapowiada się, bym w najbliższym czasie znów zaczęła coś skrobać średnio co dwa dni; jak chcę coś napisać, to akurat nie mogę, a jak się trafi chwila, to jestem tak padnięta, że nadrabiam sen. Mam nadzieję jednak, że blog dalej będzie się trzymać, że będziecie czytać, bo gdyby tylko o mnie chodziło, to pewnie już jakiś czas temu bym z niego zrezygnowała. Miejmy nadzieję, że zyskam niespodziewane kilka godzin i uda mi się dorzucić jakąś recenzję.

11/30/2015

Konkurs z Kosogłosem. Real or not real? Real.


Igrzyska Śmierci pokochały tłumy. Powstał fandom, fani trylogii zaczęli się zrzeszać. Zdaje się, że jeszcze nie tak dawno czekało się na poszczególne kontynuacje w wersji papierowej. A już teraz jesteśmy po ostatniej ekranizacji. Z tej okazji, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Media Rodzina, zapraszam każdego do konkursu, gdzie można wygrać trzeci tom, Kosogłosa w edycji limitowanej. 

11/29/2015

Szczygieł



Tytuł: „Szczygieł
Autor: Donna Tartt
Wydawca: Znak
Data premiery: 06.05.2015
Ilość stron: 839

W końcu zaczęłam realizować swoje postanowienie, by czytać także klasyki, książki, które zdobywają uznanie, nagrody na całym świecie, fenomeny literackie, nie tyle, co na próbę, ale w ogóle by jakoś po części ukierunkować się na może bardziej wymagającą lekturę. Z pewnością nie przestawię się na tego typu pozycje na stałe, a przynajmniej jeszcze nie. Sporo mi brakuje do prawdziwej dojrzałości emocjonalnej, jestem jeszcze nieletnia, co ja mogę powiedzieć o prawdziwym życiu? Ale już teraz staram się stopniowo odkrywać nowe rzeczy. Tak trafił do mnie Szczygieł, którym cały świat jeszcze nie tak dawno się zachwycał. Przyznam szczerze, że bałam się tej lektury. Raz, bo, jak już wspomniałam, to coś nowego, a dwa - zazwyczaj czytam książki, które mają 300-400 stron, a tu ponad dwa razy tyle. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

11/25/2015

Kosogłos część 2




Tytuł: Kosogłos. Część 2
Reżyser: Francis Lawrence
Data premiery: 20.11.2015 (Polska), 04.11.2015( świat)
Czas trwania: 2 godz. 25 min.

Kiedy siedem lat temu Igrzyska Śmierci pojawiły się na półkach sklepów nikt nie wróżył im tak spektakularnego sukcesu. Kto by się spodziewał, że filmy wojenne i reality show staną się tak potężną inspiracją dla Suzanne Collins, że świat na długo zapamięta tę autorkę. Cóż, teraz można też śmiało przyznać, że i ekranizacje nie dadzą o sobie zapomnieć.

Pierwszy film, Igrzyska Śmierci, można odebrać jako całkiem niezłe wprowadzenie widza w świat Panem. Druga część – W pierścieniu ognia – znacznie podniosła poprzeczkę (w oczach niektórych osób, które mają już za sobą najnowszą ekranizację wciąż uchodzi za najlepszy film z serii), zauważalna była w tym wszystkim zmiana reżysera, który niewątpliwie powinien prowadzić filmowe Igrzyska od samego początku. Niestety słabiej wypadła pierwsza część Kosogłosa, pojawiły się opinie, że nie powinno się ostatniej części dzielić na dwie, że spokojnie mogłoby się je połączyć, bo pierwsza odsłona okazała się ”zagrzewaczem do boju”, wstępem do wydarzeń, które postanowiono pokazać w czwartym i ostatnim już filmie. A co powie tłum na Kosogłosa część 2? Osobiście stwierdzam, że jest to najbardziej udana filmowa odsłona Igrzysk.

11/22/2015

Zaczekaj na mnie



Tytuł: „Zaczekaj na mnie
Autor: J.Lynn (Jennifer L. Armentrout)
Wydawca: Amber
Data premiery: 04.03.2014
Ilość stron: 382



Znalezienie cudownej lektury , która nie będzie marnotrawstwem czasu to świetna sprawa. Zresztą to każdy zna z autopsji. Kiedy czujesz, jakby autor znał cię na wylot, gdy nawet krótkie słowo zdaje się być stworzone właśnie po to, by pojawić się w książce, gdy zastanawiasz się, skąd na miliony booków ten autor zna przepis na idealną książkę?! Jakby każdy pojedynczy wyraz miał swoje miejsce zapisane gdzieś tam w górze. I czy to w ogóle możliwe, czy po prostu, no nie wiem, śnisz, jesteś zmęczony, czy ktoś ci czegoś nie dosypał czasem do szklanki. Ciężko się później po czymś takim otrząsnąć, ale jak już kac książkowy mija, lubię zrobić pewną rzecz. Sprawdzić autora. Z natury jestem raczej nieufna, poza tym, to niemożliwe, żeby książka nie zawierała wad (choć uznaję wyjątki). W takiej sytuacji czytam coś innego tego samego pisarza, najlepiej jeszcze inny gatunek. I tak w przypadku J.Lynn, czy też może szerzej znanej jako Jennifer L. Armentrout postanowiłam przeprowadzić taki test. Z autorką zapoznałam się dzięki książce Opal, którą absolutnie pokochałam. Czułam jakby Jen balansowała na niebezpiecznej granicy pomiędzy dwoma pomyłkami. Niewiele brakowało, by książkę bardzo, bardzo pogrążyć, ale jej udało się znaleźć złoty środek i napisała serię Lux najlepiej, jak tylko się dało.

11/14/2015

Tajemny Ogień




Tytuł: „Tajemny Ogień
Autor: C.J.Daugherty, Carina Rozenfeld
Wydawca: Otwarte
Data premiery: 21.10.2015
Ilość stron: 380


Nie tak dawno pisałam o dawaniu autorom drugiej szansy. Wiąże się to ze swego rodzaju trudem, wymaga od czytelnika zaufania. I choć już nie raz się przejechałam na czymś takim, C.J. postanowiłam zaufać ponownie. I wiecie co? Nie zawiodłam się.

11/12/2015

Chodząca katastrofa



Tytuł: „Chodząca katastrofa
Autor: Jamie McGuire
Wydawca: Albatros
Data premiery: 05.08.2015
Ilość stron: 496


Kiedy rozniosła się wieść, że Jamie McGuire zdecydowała się napisać kolejną książkę, właściwie nieróżniącą się niczym od Pięknej katastrofy poza narratorem, aż ciężko było w to uwierzyć. Bo który autor z „czystej dobroci” skazywałby czytelników po raz kolejny na takie męki, jakie miały miejsce w przypadku pierwszego tomu? A może autorka jest sadystką ? Trudno znaleźć logiczny powód, dla którego zdecydowała się na powtórkę z rozgrywki.

Pisanie tej samej historii, ale z perspektywy drugiego bohatera, na przestrzeni ostatnich lat zrobiło się dość popularne. Ale grunt to nie podawać czytelnikom kolejny raz tego samego – autor powinien nadać powieści osobliwego charakteru, niech nie będzie ona beznadziejnym przykładem marnotrawstwa papieru! Najwyraźniej tutaj histeryczne nawoływania nie pomogły i nie dość, że Jamie McGuire po raz drugi wystawiła czytelników na spotkanie z jednymi z najbardziej irytujących bohaterów wszech czasów, to jeszcze nie wyciągnęła ani jednego wniosku z pracy nad poprzednim tomem. Znów rozczarowała, może tym razem nawet bardziej. A mówi się, że człowiek uczy się na błędach…

11/05/2015

Zapowiedzi - Listopad 2015



I zleciał kolejny miesiąc. Listopad się zaczął, a ja jeszcze nie miała kiedy przedstawić zapowiedzi. W tym miesiącu mniej niż poprzednio, ale równie interesująco. A przynajmniej takie mam przeczucia.

11/02/2015

Wróć, jeśli pamiętasz



Tytuł: „Wróć, jeśli pamiętasz
Autor: Gayle Forman
Wydawca: Nasza Księgarnia
Data premiery: 14.01.2015
Ilość stron: 283


Drugie szanse potrafią ukazać człowiekowi, jak wiele można było stracić. Jak to dobrze, że zmieniło się jednak zdanie, że się spróbowało. Sama nie raz się o tym przekonałam, odrzucając pewne rzeczy, nie tyle same książki, co ogółem, to, co życie mi ofiarowało, przesuwając w czasie spotkanie z nimi bądź w ogóle z nich rezygnując, tak naprawdę ograniczałam sobie szczęście. Dając im drugą szansę trafiłam na wspaniałe perełki, które długo będę pamiętać. Niestety nie w każdym przypadku czeka nas miła niespodzianka. Niektóre sprawy nie są warte zachodu i słusznie się je odrzuciło na początku. Z przykrością informuję, że tak się stało przy Gayle Forman. Jestem zawiedziona, bo chodzi to nie pierwszy taki raz z tą autorką. Przesuwałam lekturę pierwszego tomu, w końcu się za niego zabrałam - różowo nie było. Aktualnie raczej nie bawię się w powroty do serii, które mnie nie zadowoliły. Ale tej autorce postanowiłam dać kolejną szansę, bo i to tylko duologia, i obszerna nie jest. A poza tym są ludzie, którym jednak książki Gayle Forman się podobają. Niestety, książka okazała się równie interesująca, co tom pierwszy (recenzja). Czyli w sumie niezbyt warta uwagi.

11/01/2015

Wyznania Randkowiczki



Tytuł: „Wyznania randkowiczki
Autor: Rosy Edwards
Wydawca: Zysk i S-ka
Data premiery: 28.09.2015
Ilość stron: 392


Czasami dobrze jest zrobić sobie przerwę od aniołów i demonów, zombiaków, kosmitów, czy wróżek. Wziąć się za coś zupełnie innego. Coś całkowicie normalnego, realistycznego. Takie z życia wzięte. I tak jakoś tym razem trafiłam na Wyznania randkowiczki. Oczekiwałam zabawnej historii o zabawnej kobiecie. Cóż, zobaczmy, co się działo.

10/31/2015

Stosik - Październik 2015



Upaprana mąką stwierdziłam, że nawet mimo szumu związanego z rodzinnymi spotkaniami muszę pokazać Wam październikowy stosik, nie ma tak, że będę kogokolwiek zaniedbywać. Czyli krótko o tym, jak w październiku puściły mi hamulce i w środku nocy zamawiałam podręcznik do polskiego. Plus "parę" książek do towarzystwa...

10/30/2015



Tytuł: „Z archiwum Polskiego Radia: Polski Big-Beat. Lata 1962-1964. Volume 2” 
Wykonawca: Various Artists
Data premiery: 15.05.2015 
Dystrybutor: Firma Księgarska Olesiejuk



Uwielbiam zagłębiać się w przeszłość, poznawać kulturę, obyczaje, poglądy, dowiadywać się jak ludzie żyli, jakie mieli sposoby na życie, pomysły. Jak to wszystko kiedyś funkcjonowało. Interesuje mnie zarówno odległy antyk, jak i oświeceniowy klasycyzm, rokoko, czasy najnowsze. Z wielką przyjemnością przypatruję się każdej epoce. I, gdyby nie obranie biologiczno-chemicznej ścieżki, z pewnością zaczytywałabym się teraz w humanistycznych podręcznikach. Uważam że wszystkie ramy czasowe, bez względu na panujące wówczas normy społeczne, warte są uwagi. Po prostu fascynują mnie ich cechy charakterystyczne, radzenie sobie ze światem, biorąc pod uwagę także sytuacje polityczne i ekonomiczne. Tym bardziej cieszę się, że mogłam przysłuchać polskiemu big-beatowi.

10/28/2015

Czy wspominałam, że Cię kocham?



Tytuł: „Czy wspomniałam, że Ci kocham?
Autor: Estelle Maskame
Wydawca: Feeria
Data premiery: 21.11.2015
Ilość stron: 403

Bardzo chętnie wspieram debiuty, książki, które zapowiadają się bardzo dobrze, ale jednak potrzebują wsparcia, trochę jak niedoceniane perełki, którym trzeba pomóc, bo inaczej utoną w morzu głupiutkich, infantylnych pseudoksiążek. Taka Córka Zjadaczki Grzechów, niby geniusz literacki, a jednak niektórzy nawet o niej nie słyszeli. Niestety pełno jest takich poszkodowanych pozycji. A pierwszy tom DIMILY, czyli Czy wspomniałam, że Cię kocham?? Tej książki z pewnością nie mam zamiaru bronić.

10/26/2015

Drones



Tytuł: „Drones” 
Wykonawca: Muse
Data premiery: 08.06.2015 
Dystrybutor: Warner Music Poland


Do tej pory zespół Muse kojarzyłam jedynie z nazwy. Może umknęła mi kiedyś ich piosenka... Ale jakoś nie miałam okazji, by im się dokładnie przysłuchać, aż do teraz. 

Jak już część z Was pewnie wie z mojego ciągłego narzekania na dzisiejszą muzykę, gustuję głównie w latach 70. Rzadko sięgam po coś nowego (a przynajmniej nowszego w porównaniu do ww czasów). Jeśli już to robię, to albo gdzieś usłyszałam utwór wyjątkowo wpadający w mój gust, albo ciekawość nie pozwoliła mi postąpić inaczej.

10/24/2015

Agenda 21



Tytuł: „Agenda 21
Autor: Glenn Beck&Harriet Parke
Wydawca: Zysk i S-ka
Data premiery: 14.09.2015
Ilość stron: 334

Wielkie bum na dystopie już za nami. Opadło napięcie wokół Igrzysk Śmierci, czy Niezgodnej. A jednak książek z tego gatunku wcale nie ubywa. Autorzy ciągle dostarczają nam kolejnych historii osadzonych w alternatywnej przyszłości. Jak to się dzieje, że gatunek ten zyskał czytelniczą stabilność? Co skłania czytelników do sięgania po dystopie? Chęć rozrywki? Zamiłowanie do tego rodzaju opowieści? A może coś głębszego? Dystopie mają to do siebie, że są także pewną przestrogą dla ludzi. Czarne wizje mogą się urzeczywistnić, jeśli ludzie będą postępować tak, a nie inaczej, czy jeśli świat spotkają katastrofy podłoża naturalnego. Wszystkie mają z pewnością jedno wspólne przesłanie. Uważajcie.

10/21/2015

TAG #2 - Randka w ciemno


Pora odpowiedzieć w końcu na tag, do którego nominowały mnie już dwie osoby, Angelika i Kinga. Z tym tagiem spotkałam się po raz pierwszy, nigdzie wcześniej o nim nie słyszałam, ale myślę że jest ciekawy, więc zapraszam do czytania ;)

10/18/2015

Zima koloru turkusu



Tytuł: „Zima koloru turkusu
Autor: Carina Bartsch
Wydawca: Media Rodzina
Data premiery: 16.10.2015
Ilość stron: 452


Euforia, gdy natrafisz się na genialną książkę - niesamowite uczucie. Później, czekasz na kontynuację, masz nadzieję, że przynajmniej w połowie okaże się tak dobra, jak jej poprzedniczka. Próbujesz się też nastawić na awaryjną sytuację, tłumaczysz sobie, że fakt iż pierwsza okazała się papierowym cudem nie oznacza, że i druga taka będzie. Przecież wszystko się może zdarzyć. Czas płynie, może autor zmienił koncepcję, "zaktualizował" swój system wartości? Starasz się być gotowym na wszystko, ale jednocześnie wiesz, że stuprocentowe psychiczne przygotowanie się jest niemożliwe. Zwłaszcza, kiedy dostajesz coś takiego.

Wyniki konkursu



Prowadzenie bloga, dzielenie się z Wami emocjami po przeczytaniu książek bardzo wiele dla mnie znaczy. Tym bardziej cieszę się, że w tak licznym gronie zebraliście się i wzięliście udział w konkursie organizowanym z okazji pierwszych urodzin bloga na tej platformie. Banan pojawiał mi się na twarzy za każdym razem, gdy dostawałam mejla powiadamiającego o każdym kolejnym komentarzu-zgłoszeniu. Strasznie się cieszę, że spodobały Wam się nagrody, które wybrałam, bo do każdej z nich ktoś się zgłosił, na każdą znalazł się chętny. Niestety, spośród ponad 170 zgłoszeń musiałam wylosować jedno. (Ale już teraz zapowiadam, że częściej będę organizować takiego typu konkursy, jeśli cieszą się wśród Was entuzjazmem! ;) ). Kto wygrał?

10/17/2015

Nethergrim. Otchłanny




Tytuł: „Nethergrim. Otchłanny
Autor: Matthew Jobin
Wydawca: Jaguar
Data premiery: 13.05.2015
Ilość stron: 396



Jeśli chodzi o czytanie książek, wiek nie jest żadną przeszkodą. Jeśli jakiś nastolatek gustuje w czymś poważniejszym, bardziej ambitnym, to to czyta. Jeśli dorośli mają słabość do młodzieżówek, to nikt im nie zabroni po nie sięgnąć. Czasami, gdy sięgamy po pozycje ”spoza naszego przedziału wiekowego”, możemy doświadczyć czegoś zupełnie nowego, niespodziewanego rodzaju emocji, którego we właściwym nam wyborze lektur nie znajdujemy. Przy Nethergrimie czytelnik wraca do błogiego dzieciństwa, wypełnionego magią i pozytywnymi fantazjami.

10/14/2015

Sanremo Grande Amore



Tytuł: „ Sanremo Grande Amore” 
Wykonawca: Il Volo 
Data premiery: 16.06.2015 
Dystrybutor: Sony Music Entertainment


Aktualnie jestem w takim momencie swojego życia, że czego jak czego, ale słuchanego gatunku muzycznego jestem pewna. Wiem, co lubię, czego za nic w świecie nie zostawię, wiem, jaki rodzaj muzyki mnie napędza. Ale czasami miło jest, gdy zaskoczy mnie ktoś czymś spoza "kręgu".

Il Volo, pewnie jak spora część osób, które ich kojarzą, poznałam dzięki tegorocznej Eurowizji. Zazwyczaj nie bawię się w oglądanie tego rodzaju eventów, jestem świadoma, że Eurowizja już dawno przestała być konkursem piosenki, a stała się konkursem polityki. Nie zmienia to jednak faktu, że trafiają tam czasem naprawdę cudowne perełki, które, jak na gatunek, w którym śpiewają, spisują się znakomicie. Fakt, że zdarza im się nawet nie dostać do finału przemilczę. Dziś chciałabym opowiedzieć o jednym z moich tegorocznych odkryć eurowizyjnych. 

10/11/2015

Wybrana o zmroku



Tytuł: „Wybrana o zmroku
Autor: C.C.Hunter
Wydawca: Feeria
Data premiery: 27.08.2015
Ilość stron: 428


I kolejna już seria idzie w odstawkę. Mimo słabszych momentów, mimo jakichś niedociągnięć, to były też te wywołujące na twarzy wielki uśmiech, wspaniałe momenty. Te, dla których warto było czekać, które pozostawiały taki niedosyt w czytelniku, że w głowie pojawiały się szaleńcze myśli. Może nie jest to kultowa seria, na której podstawie nakręci się film, który okaże się hitem dekady i porwie za sobą miliony. Może nie jest jakoś szczególnie popularna. Ale mimo tego, że jej autorka nie nazywa się Collins ani Roth, nie ma większego cliffhangera, ani czegoś co kompletnie mnie dobiło, to Wodospady Cienia wspominać będę z uśmiechem na twarzy. To jedna z tych lepszych średnich serii, która, choć nie do końca przypada do gustu, to jednak pozostawia ciepłe uczucia. Czuję do niej sentyment i jestem naprawdę bardzo wdzięczna autorce, że zdecydowała się na napisanie jej.

10/04/2015

English Matters #54



,,English Matters" 
54/2015
Cena: 9,50zł


W końcu nadeszła chwila, kiedy i ja skusiłam się na wychwalany tak magazyn dla ludzi szlifujących swój angielski. Teraz, po zapoznaniu się z pierwszym [dla mnie] numerem English Matters nie wyobrażam sobie, żebym nie miała dożywotniej premiery tego magazynu. Wiedziałam, że ma on za zadanie pomagać uczącym się języka obcego, ale nie miałam zielonego pojęcia, że jest on złożony w tak prosty, przyswajalny dla czytelnika sposób. To nie jest taki zwyczajny bank słówek, które trzeba wykuć na pamięć. Sekret English Matters drzemie w fantastycznie skonstruowanych artykułach, które czyta się z zainteresowaniem, praktycznie nieświadomie przyswajając nieznane dotąd słówka.

10/03/2015

Serce ze szkła




Tytuł: „Serce ze szkła
Autor: Kathrin Lange
Wydawca: Muza
Data premiery: 23.09.2015
Ilość stron: 447

Egzemplarze przedpremierowe to świetna sprawa. Nie tylko wydawnictwa zyskują promocję książki jeszcze przed jej oficjalną premierą, ale i recenzent może czytać daną pozycję nim ktokolwiek inny będzie mógł ją zdobyć w księgarniach. Zawsze chętnie korzystam z tzw "szczotek", w miarę możliwości czasowych, i oczywiście gdy jestem książką zainteresowana. O Sercu ze szkła docierały do mnie sprzeczne sygnały. Z jednej strony, że jest to coś zupełnie nowego, że będę się świetnie bawić. Z drugiej nadchodziły ironiczne chichoty, opinie, że tego prawdopodobnie nie da się nawet tknąć. Która strona zwyciężyła?

10/01/2015

Stosik - Wrzesień 2015



Nadszedł czas, kiedy wreszcie mogę się z Wami podzielić cudami, które dotarły do mnie we wrześniu. Aż ciężko uwierzyć, że jeden miesiąc nauki już za mną, a to oznacza, że już miesiąc bliżej do wakacji, czyli bezkarnego czytania książek całymi dniami! Zacieszamy? 

Dawno nie miałam aż tylu pozycji, bo najwyraźniej w świecie nie wyrobiłabym, gdyby wszystkie były do recenzji. Ale nie ma pośpiechu, spora część pochodzi z wymiany z LC. Chociaż nie miałabym nic przeciwko siedzeniu w domu i czytaniu tego wszystkiego... Niestety, wychowawczyni pozwoliła nam tylko dwa dni chorować, zostają mi weekendy i te chwile, gdy książkę podręcznik przykryję książką.

9/30/2015

Zapowiedzi - Październik 2015


Ciężko w tym zabieganym dla mnie tygodniu znaleźć choćby chwilę, by na spokojnie usiąść, napisać recenzję, czy sprawdzić co tam w książkowym świecie słychać. Takie momenty były dosłownie znikome, w biegu, na wpółprzytomnie. Samego czytania w tym tygodniu było mało co, sprawdzian goni sprawdzian i nie mogłam sobie pozwolić na błogie zanurzenie się lekturze. I choć jutro mam kolejne sprawdziany, i to obydwa z wiodących przedmiotów rozszerzonych, mocno sobie postanowiłam, że chociaż zapowiedziami się z Wami podzielę! Tak więc, może trochę krócej, nie rozpisując się zbytnio, bo czas mnie goni, ale za to z sercem, zapraszam na październikowe zapowiedzi!

9/27/2015

Konkurs urodzinowy, czyli okrągły rok na blogspocie!



Dokładnie rok temu ostatecznie postanowiłam skończyć z blogowaniem na onecie i przeniosłam się na blogspota. Zwlekałam ponad rok, bo nie mogłam sobie wyobrazić, że odnajdę się na nowym panelu, już raz próbowałam i nie wyszło to najlepiej. Ale teraz widzę, że była to najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć. I żałuję, że tak długo się wahałam. Bo blogspot to jedna z najwspanialszych rzeczy w moim życiu. Mam nadzieję, że nagrody zostały wybrane adekwatnie do mojej wdzięczności do Was. :)

9/26/2015

10 książek na jesień


Ostatnimi czasy sporo postów przeszło mi przed oczami, dotyczących idealnych lektur na jesień. Pomyślałam, że to niesamowicie świetna sprawa, bo nie są to zapowiedzi interesujących blogera książek, tylko ogólnie pozycje, które na ten szaro-bury okres roku poleca, nie ma znaczenia data ich premiery. Odpowiadając na Waszą pozytywną reakcję na fanpage'u bloga na facebooku, i ja przedstawiam Wam moją dziesiątkę.

Przygotowałam książki, które przeczytałam, książki, które premierę będą miały tej jesieni, a także mały akcent, książka, której  j e s z c z e  nie przeczytałam, ale z relacji znajomych wnioskuję, że także pasować będzie do zestawienia.

9/25/2015

Fangirl




Tytuł: „Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Wydawca: Otwarte
Data premiery: 29.07.2015
Ilość stron: 457

Czuję się podle oszukana. Czy jestem fangirl? Tak! Czy "czasami" odbija mi z tego powodu? Ooooo taaaak! Czy moje fangirlowanie przeraża moich znajomych, a momentami nawet mnie samą? Phi, żeby to raz! Więc dlaczego w takim razie dostałam książkę, która, nosząc taki, a nie inny tytuł, opowiada o czymś zupełnie innym?

Wiem, wraz z wrześniem obudziło się we mnie nieustające narzekanie. Ale tak najzwyczajniej w świecie Fangirl nie wypadło według mnie tak dobrze, jak się zapowiadało. Miało być wciągająco, zabawnie, fangirlowo, a... cóż zaczęło się na tym, że co chwila przyczepiałam do strony karteczkę z komentarzem.

9/23/2015

Pomiędzy Latem a Zimą


Tytułem wstępu, jeśli to czytasz, to znak, że bierzesz udział w akcji ,,Pomiędzy Latem a Zimą", mającej na celu promocję genialnej duologii Cariny Bartsch, na którą składają się Lato koloru wiśni i Zima koloru turkusu; umilenie oczekiwania premiery drugiego tomu. Ale to już pewnie wiesz. A zatem, nie zajmuję Ci czasu, poniżej fragment nr 5.

9/20/2015

Wstyd



Tytuł: „Wstyd
Autor: Rachel Van Dyken
Wydawca: Feeria
Data premiery: 10.09.2015
Ilość stron: 360

Jak już zakocham się w twórczości jakiegoś autora, to czytać będę nawet te jego książki, które nie zgarniają najwyższych not, czy uchodzą za średnie. Taka więź z pisarzem jest niezwykle cenna, ale też bardzo rzadka. Bo nawet jeśli książka niesamowicie mi się spodoba, nie oznacza to dozgonnej miłości ku jej twórcy. Myślę, że to przez ten charakter pisarza ukazany gdzieś pomiędzy wierszami sprawia, że tak bardzo za nim przepadamy, że czujemy nieopisaną sympatię do niego i za jego świat przedstawiony na papierze.

Do Rachel Van Dyken poczułam ogromną czytelniczo-pisarską wdzięczność już przy pierwszych słowach na kartach Utraty. Przez całą książkę okłamywałam wtedy sama siebie, myślałam, że zakończenie jest już przesądzone, wtedy właśnie poznałam waleczność autorki. Nikt nie wkłada tyle wysiłku w swoje postacie co Rachel.

9/18/2015

Zadbam o to, żeby cię nie stracić



Tytuł: „Zadbam o to, żeby cię nie stracić
Autor: Diego Galdino
Wydawca: Rebis
Data premiery: 02.06.2015
Ilość stron: 272


Wakacje utożsamia się z gorącym latem, odpoczynkiem od pracy, nauki, z tygodniami luzu. Bezstresowe życie. Dzień za dniem upływa z uśmiechem na twarzy, ze świadomością, że nic nikogo nie goni. Na lato, choć niektórym może się to wydać absurdalne, można też wyodrębnić pewne książki. Wiadomo, że gdy ktoś jedzie wypocząć, to nie zabiera ze sobą dziesięciokilogramowej encyklopedii (choć zdarzają się i tacy), tylko coś lżejszego. Coś, co zajmie jedno, dwa popołudnia, zaciekawi, wciągnie, poruszy, a równocześnie nie będzie wymagało zbędnego rozmyślenia o skutkach działania zabójczymi substancjami na komórki organizmów żyjących na ziemi dwa miliony lat temu, czy będzie traktowało o innych naukowych teoriach. 

Obyczajówki, a także popularne ostatnio książki z gatunku new adult zdają się idealnie wpasowywać w letni klimat. A co dopiero Zadbam o to, żeby cię nie stracić, której akcja toczy się w gorących Włoszech!