12/20/2014

Przyjaciel grzeszników



Tytuł: „Przyjaciel grzeszników” 

Autor: ks. Grzegorz Strzelczyk

Wydawca: M

Data premiery: 09.07.2014

Ilość stron: 125


Temat wiary w dwudziestym pierwszym wieku coraz częściej jest ,,czymś niewygodnym". Coraz częściej spycha się Boga na boczny tor, wmawiając sobie i innym, że nic takiego się nie dzieje, że jest się wierzącym, ale... Właśnie. Jakie ,,ale"?

Dlaczego współczesność tak bardzo stara się stłamsić chrześcijaństwo, dlaczego skłania samych wierzących przeciwko temu, w co wierzą? Czemu większość ludzi nabija się, gdy ktoś przeżegna się w miejscu publicznym? Dlaczego akty wiary wywołują salwy śmiechu i lawiny nieprzyjaznych słów? 

Odseparowywanie od Boga następuje poprzez działanie dwóch stron, nigdy nie wolno zwalać winy na innych (jak na przykład Ewa zrobiła z Adamem, biorąc od niego zakazany owoc). Ile się słyszy o chrześcijanach prześladowanych za swoją wiarę, oni za swą religię potrafią oddać to, co mają najcenniejsze - życie. Żyjąc w kraju nieprzyjaźnie nastawionym do tejże wiary, za sąsiadów mając ludzi, którzy są w stanie z miejsca ich zabić, nie wypierają się swojego Boga, nie bluzgają, nie mówią o nim źle. A w takim ,,cywilizowanym", ,,nowoczesnym" państwie młodzi czy starzy potrafią w kilka sekund odwrócić się od chrześcijaństwa, od tego w co podobno wierzyli.

Ksiądz Grzegorz Strzelczyk w niezwykły sposób opowiada o Bogu. Zgłębia Jego tajemnice, których jednak nie sposób całkowicie wyjaśnić, przybliża tematy, które, wydawałoby się, każdy chrześcijanin powinien znać od podstaw. Zagadnienia dotyczące Boga opisuje tak, że nie sposób nie oddać się lekturze całkowicie. Aż dziw bierze czytelnika, kiedy dochodzi do niego, że to już koniec.

Nic dziwnego. Nie dość, że książka nie powala ogromem stron, to i format nie jest ogromny. Ot taka mała książeczka, do której trzymania spokojnie wystarczy jedna dłoń. Krótko, ale treściwie. Pozycja ta jest wolna od niepotrzebnych, zawoalowanych stwierdzeń, za to nie brak jej mądrości.

Autor nawiązuje do zdarzeń, dziedzin Kościoła, o których większość pewnie nawet nie słyszała. Jak widać w tytule, zbliża nas on także do samego Boga, jakoby już za pomocą okładki ocieplał nasze relacje ze Stwórcą. 

Pouczająca i naprawdę wartościowa lektura. Dla mnie jak obowiązek, aczkolwiek bardzo przyjemny. Wiele dzięki niej sobie uświadomiłam, o wielu sprawach się dowiedziałam, usłyszałam po raz pierwszy. Z pewnością udało mi się pogłębić wiedzę, jeśli chodzi o religię. 

Polecam każdemu, nawet niewierzącym, czy też ludziom innej wiary. :)

8/10

Za książkę dziękuję portalowi Sztukater

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz