12/15/2014

Benedict Cumberbatch. Biografia




Tytuł: „Benedict Cumberbatch. Biografia” 

Autor: Justin Lewis

Wydawca: Replika

Data premiery: 09.09.2014

Ilość stron: 320


Są tacy aktorzy, piosenkarze, malarze, etc, ogólnie rzecz biorąc sławni ludzie, których ludzie kojarzą bez względu na to, czy widzieli ich filmy, obrazy, słuchali ich piosenek, czy też nie. Sama mogłabym sporo takich wymienić.

Między innymi Benedict Cumberbatch należy do tegoż zacnego grona. To taki niesamowity człowiek, nie trzeba oglądać filmów, seriali z jego udziałem, żeby go kojarzyć. Z pewnością przyczynia się do tego jego charakter. A co sam o sobie mówi?

,,Jestem koszmarnym PR-owcem, bo zdecydowanie zbyt dużo gadam."

Jestem jedną z, pewnie niewielu, osób, które nie oglądały Sherlocka Holmesa (w którego wciela się oczywiście Benedict). Ale magia tej osobistości polega na tym, że jakiegokolwiek eventu z jego udziałem bym nie pooglądała, to właśnie on wysuwa się na pierwszy plan. I to właśnie on powoduje uśmiech na mojej twarzy.

Sęk nie tkwi w urodzie człowieka, ale w jego usposobieniu. Nie trzeba mieć bicepsów szerokości mojego uda, czy dwóch metrów wzrostu, żeby ,,powalać". Osobiście uwielbiam aktorów, których wyróżnia ich działalność spoza planu filmowego, po prostu kocham osoby, które w wywiadach nie odpowiadają drętwo, poważnie, które mają dystans do siebie. 

Charyzma. Posiada ją zaledwie nikły odsetek sław. No i proszę, czy jest ktokolwiek, kto nie widział tego zdjęcia?


Wiem, że się powtórzę, ale jeszcze raz powiem, że uwielbiam takich ludzi. Przykładowo: Jennifer Lawrence, Emma Stone; i część męska: Grant Gustin, a przede wszystkich Tom Hiddleston. 

Ten ostatni, plus Benedict to jak potężna mieszanka wybuchowa. Jak dużo fajerwerków potrafi swoją obecnością spowodować jeden, a co dopiero z dwójką! Mam do nich także wielki szacunek, niesamowici w pracy jak i poza nią. Słyszeliście może jak jeden wyzwał drugiego do Ice Bucket Challenge? Coś świetnego. To właśnie takie osoby chciałabym widzieć na czerwonym dywanie. Po prostu klasa i talent. I wielkie serce.

Zapoznanie się z biografią Benedicta to była dla mnie czysta przyjemność. Wielka gratka, choć z jego udziałem oglądałam prawdopodobnie tylko Hobbita (oglądałam filmik, na którym było pokazane jak Benedict wygina się, udając Smauga!). Przy wolnej chwili postaram się nadrobić przynajmniej część jego filmów.

To jest wzór do naśladowania. Tacy właśnie powinni być idole. I oby było więcej takich ludzi w świecie Hollywood! 

Na koniec filmik rozweselający, potwierdzający to co napisałam. I pytanie do Was, jacy są Wasi ulubieni aktorzy, sławni ludzie?




Za możliwość bliższego zapoznania się z Benedictem dziękuję Empik.com! :)

Sklep internetowy empik.com


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz