12/01/2014

Mumia - wyścig w bandażach & Asteriks i Spółka



Nie samymi książkami człowiek żyje. No dobra, dałoby się to zrobić i wcale bym nie narzekała, gdybym była na to ,,skazana". Ale trzeba pamiętać, że istnieją też inne formy rozrywki i nie jest to internet! Nie rozumiem jak ludzie mogą spędzać całe dnie przed ekranem, kiedy jest tyle ciekawych zajęć. Jeśli już naprawdę nie masz siły do czytania książki - co nawet mi się czasem zdarza - i poszukujesz alternatywnego wyjścia, dzięki któremu po prostu się odprężysz, spróbuj gier planszowych, a zapewniam Cię, że nie pożałujesz! Powiesz, że dziecinne? A ja Ci odpowiem, że dzieciństwo to najwspanialszy okres w życiu człowieka. Prawda, większość planszówek ma przedział wiekowy jakieś 6<, ale nawet jeśli nie jest to gra dla starszych, bardziej złożona, skomplikowana (choć one stanowią jakieś 20-30% wszystkich planszówek), to warto się z nią zapoznać. Dzisiaj kilka słów o dwóch grach: jedna karciana, druga planszowa.



Zakładam, że każdy oglądał co najmniej jeden film/bajkę z przygodami Asteriksa i Obeliksa. Przynajmniej dla mnie byli stałym elementem mojego dzieciństwa, w telewizji dość często emitowano wtedy prześmieszne dzieje Galów. 
,,Asteriks i Spółka" to gra karciana, w której główny sprawdzian przejdzie pamięć graczy. Na stole, podłodze, czy jakiejkolwiek innej powierzchni płaskiej rozkładamy po jednej karcie z każdego z siedmiu zestawów, kolorów. Podczas gry uczestnicy muszą zapamiętywać co było na danej karcie. Kto pierwszy zgadnie, do tego wędruje karta, wygrywa gracz z największą ilością kart. 
Uważam tę grę za fantastyczną odskocznię od codziennej rutyny, od stresu i szumu XXI-ego wieku. Absolutnie każdy może w nią zagrać, a śmiechu i pozytywnych emocji przy niej co niemiara! Gra nie jest skomplikowana, więc każdy szybko się w niej ,,połapie". Dodatkowo nie zajmuje wiele czasu, nie trzeba specjalnie przygotowywać stanowiska do grania. Liczy się i pamięć i refleks gracza. 
Prosta, zabawna i niesamowicie wciągająca. Polecam każdemu!
7/10



W kolejnej grze, tym razem planszówce, trzeba trochę bardziej się postarać, żeby wygrać. ,,Mumia - wyścig w bandażach" jest rodzinną grą, która nie ma schematycznej planszy. Tor, po którym poruszają się gracze, składa się z kafelków, które układa się w podany wzór, a gracze, w zależności od statusu kafelka, albo zdobywają punkty, albo je tracą. 
Jak w każdej grze, wygrana jest po części zależna od szczęścia sprzyjającego zawodnikowi, choć większą jej część stanowi zaradność i spryt. 
Gra zajmuje zdecydowanie więcej czasu niż gra poprzednia, ale jest równie wciągająca. Ciężko się od niej oderwać, jak już zacznie się grać, to ciężko przestać.
Gra z pewnością spodoba się dzieciom. Jednak, żeby nie było, że jest to tylko gra dla najmłodszych, to można także zagrać w ,,Mumię" na wyższym poziomie. Oczywiście, to, że gracz jest starszy, nie oznacza, że jest bardziej doświadczony, więc równie dobrze młody dzieciuch może zagrać w grę z dodatkami, utrudniającymi wygraną.
Idealna na scalenie, zaciśnięcie więzi rodzinnych, wywołująca uśmiech na twarzach graczy za każdym razem, kiedy bierze się grę ,,w obroty".
7/10

Czy muszę przypominać, że nadchodzą mikołajki, a takie gry to idealny prezent? :)


Za gry serdecznie dziękuję Wydawnictwu Egmont

Egmont.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz