1/11/2018

Złe serce | recenzja




Tytuł: „Złe serce”
Autor: Leisa Rayven
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Data premiery: 10.01.2017
Ilość stron: 352



Jak ja uwielbiam mieć książkową intuicję! Więc jak pewnie wiecie (jeśli złapały się was recenzje Złego Romea i Złej Julii), moje odczucia co do twórczości Leisy Rayven były dość mieszane. Ale miałam na uwadze warsztat autorki, fakt, że naprawdę pisze nieźle, że potrafi wciągnąć czytelnika. To, że wykreowała największego buca na świecie, króla pacanów, Ethana, i zrobiła z niego głównego bohatera, plus dorzuciła mu naiwną dziewczynę (w sumie, to byli siebie warci), nie znaczyło, że skreślałam ją całkowicie. Dlatego kiedy się dowiedziałam, że jednak jest "trzeci tom", w dodatku nie o Ethanie, a o jego siostrze Elissie, którą zdążyłam polubić, kiedy pojawiała się gdzieś w tle gołąbeczków z poprzednich części, ani chwili się nie wahałam, musiałam to przeczytać.

1/07/2018

Remember me forever | recenzja




Tytuł: „Remember me forever”
Autor:  Sara Wolf
Wydawca: Wydawnictwo Amber
Data premiery: 12.10.2017
Ilość stron: 304



Jeśli cały rok będzie obfitować w tak dobre książki, jak pierwsza w nim przeczytana, Remember me forever, to ja nie mam pytań. Będzie cudownie. Bo, teraz już mogę to ogłosić oficjalnie, Sara Wolf bez dwóch zdań wkracza do gron moich bogini new adult. Mało kto potrafi kreować tak zabawne historie, a jednocześnie wymagające od czytelnika tylu chusteczek.

1/06/2018

NAJLEPSZE I NAJGORSZE KSIĄŻKI 2017 ROKU




Krótko i dobitnie, jeśli ktoś jest zainteresowany - zapraszam! :) Wystarczy kliknąć w wybrany obrazek.

1/05/2018

ZAPOWIEDZI WYDAWNICZE | STYCZEŃ #2018


Jeśli ktoś nie zauważył, to informuję, że zapanował pewien "podział" z moim blogiem i kanałem. Tutaj (zresztą jak i wcześniej) będą się pojawiać zapowiedzi, a co ważniejsze - recenzje. Na kanale natomiast... cóż wszystko czy tam większość pozostała. Decyzja o założeniu kanału sprawiła, że otworzyły się przede mną kolejne "drzwi", że jednak coś tam się rozwijam, a niczego tak nienawidzę, jak stania w miejscu. Więc, hej, to tyle z moich drobnych ogłoszeń, bo większe zapraszam bezpośrednio na kanał, czy na facebooka, gdzie dość często też mamroczę. A tymczasem przejdźmy wreszcie do zapowiedzi, do tytułów, które mnie interesują w tym jakże zawalonym nauką miesiącu.

12/23/2017

Pocałunek pod jemiołą | recenzja





Tytuł: „Pocałunek pod jemiołą
Autor:  Lisa Kleypas
Wydawca: Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Data premiery: 28.11.2017
Ilość stron: 200



Nie dało się nie zauważyć tego szumu na blogu i natłoku postów, prawda? A tak całkiem poważnie, to, jak można się łatwo domyślić, grudzień trochę mnie przytłoczył. Zaczęło się zbierać więcej nauki, powyskakiwały inne [nie tylko] drobiazgi i człowiek musiał trochę zwolnić z czytaniem, a jeszcze bardziej z recenzowaniem. Ale nadszedł moment, w którym znów mogę się rozpędzić (przynajmniej na jakiś czas), i nie mogłabym sobie wymarzyć bardziej klimatycznej książki, z jaką miałabym do Was w pewnym sensie wrócić, w przeddzień wigilii, jak Pocałunek pod jemiołą, Lisy Kleypas. Po prostu idealna lektura na święta!